O czym napisali dziennikarze „Newsweeka” i Radia Zet?

Jak sprawę komentował w TOK FM Mariusz Gierszewski?

W jaki sposób do publikacji odniósł się Karol Nawrocki?

Dziennikarze „Newsweeka” i Radia ZET poinformowali o pakietach sponsorskich na Polish American Economics Summit w Nowym Jorku, organizowanym przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych. Za kwotę 100 tys. dolarów miała być oferowana możliwość spotkania z prezydentem w strefie VIP. We wszystkim miał pośredniczyć prezydencki doradca, Karol Rabenda. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewnił, że prezydencka kancelaria nie żądała wpłat za spotkania z Karolem Nawrockim. Ale – jak podkreśliła Dominika Długosz z „Newsweeka” – w tekście jej i Mariusza Gierszewskiego nie znalazła się taka sugestia.

– Było widać w pierwszych godzinach kompletny chaos ze strony Pałacu Prezydenckiego, co może świadczyć o tym, że nie wszyscy wiedzieli, jak to działa. I że to może było niestandardowe – komentował w „Wywiadzie politycznym” w TOK FM Gierszewski.

– Wygląda, jakby ten system działał i (…) z małej skali rósł do większej. W czerwcu mieliśmy szczyt w Warszawie, gdzie też było grono wyselekcjonowanych przedstawicieli firm, którzy zostali zaproszeni do Belwederu na kolację, na której miał być prezydent. W końcu nie dotarł, ale byli tam przedstawiciele (prezydenckiej) kancelarii i tam też był cennik dla sponsorów, znacznie niższy. Nie było tam 100 tys. dolarów, tylko mniejsze kwoty, ale też by tam cennik. Można wysnuć teorię, że (…) szczyt w Nowym Jorku był następnym krokiem doskonalenia pewnego mechanizmu, modelu – mówił gość Karoliny Lewickiej.

„Nikt nie musi płacić”

Prezydent przebywa od kilku dni z wizytą w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek dziennikarze zapytali prezydenta, czy był zaskoczony medialnymi doniesieniami. – Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem – odparł Nawrocki.

– Sam decyduję o swoim kalendarzu i sam decyduję o tym, z kim się spotykam i kiedy się spotykam. Zawsze celem mojego spotkania jest interes Polek, Polaków i Polski. To rzecz oczywista – mówił prezydent. – Odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie – zapewnił Karol Nawrocki. 

Źródło: TOK FM, PAP