– Podzwoniłem w parę miejsc i usłyszałem, że na ten moment na stanowisko prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej chce kandydować prezes Ekstraklasy, Marcin Animucki – zdradził Adam Sławiński z „Kanału Sportowego”.

Marcin Animucki jest związany ze sportem już od kilkunastu lat. Od 2017 roku jest prezesem Ekstraklasy, gdzie wcześniej przez pięć lat był zastępcą Dariusza Marca. W 2025 roku objął z kolei stanowisko wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

ZOBACZ WIDEO: Co zrobi Lewandowski? „To jego ostatnie chwile w reprezentacji”

Choć wybory nowego prezesa PZPN odbędą się w 2029 roku, temat ten już teraz głośno wybrzmiewa w środowisku piłkarskim. Mówi się, że kampania wyborcza nieoficjalnie wystartowała. Według ustaleń portalu Weszło na przejęcie tej funkcji ma być szykowany obecny sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski.

O tym, kto zastąpi Cezarego Kuleszę, zadecydują za trzy lata głosy delegatów. Obecny prezes PZPN zakończy wówczas swoją drugą kadencję i nie będzie mógł ponownie ubiegać się o to stanowisko. To sprawia, że już teraz wybór jego następcy wywołuje spore poruszenie.

Szczególnie że ostatnie wybory nie dostarczyły emocji. Kulesza nie miał bowiem żadnego kontrkandydata. Za jego pozostaniem zagłosowało 98 delegatów, siedmiu było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu. W 2021 roku Kulesza wygrał z kolei wybory z Markiem Koźmińskim, zdobywając 92 głosy delegatów wobec 23 głosów rywala.