Ostatnie dni są przepełnione wielką radością w Bydgoszczy. Abramczyk Polonia dopięła swego i po 13 latach wraca do PGE Ekstraligi. Gryfy pojechały fantastyczny sezon, a szkoleniowcem, któremu w końcu udało się zrealizować cel jest Dariusz Śledź. Ze szkoleniowcem Gryfów rozmawiamy o stresie przed finałem, przyjemności z pracy z Maksymilianem Pawełczakiem, ale również chęci porozpychania się na najwyższym szczeblu.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma upragniony awans do PGE Ekstraligi. Jest bardziej poczucie wykonanego obowiązku czy jednak ulga, że ta presja została udźwignięta?

Ulga. Cieszyłem się niezmiernie, ale przez ostatni tydzień miałem takiego „stresa”, że historia. Rzadko emanuje ze mnie stres i bardzo tego nie chciałem, ale tutaj tak było. Byliśmy w roli faworyta, a wiemy jak łatwo można się w żużlu potknąć.

Ten ostatni mecz pokazał jak to było ważne dla wszystkich. Stadion nabity, niesamowita atmosfera. Pomimo deszczu, wszyscy zostali na stadionie. Czekano na to bardzo długo i w końcu to mają. Razem bardzo się cieszyliśmy.

Żużel. Gorąco ws. dopuszczenia żużlowców po wstrząśnieniu mózgu! Mamy głos prawnika! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Tak Tungate przeżył spadek Włókniarza! Hansen zdradza kulisy – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Szymon Woźniak w siódmym niebie! Krzyczał w młynie Polonii i spełnił marzenia – PoBandzie – Portal Sportowy

Czuje się trener specjalistą od awansów? Był Rzeszów, dwa razy Lublin, teraz Bydgoszcz… Całkiem ładne zestawienie.

Zdecydowanie nie. Ja miałem po prostu fajną drużynę. Wszystko nam się dobrze zazębiało, każdy wiedział o co jedzie i dawał z siebie wszystko. Mamy w Bydgoszczy drużynę przez duże „D”. To chłopaki zrobili ten awans, im trzeba bić największe brawa. Ja cieszę się, że mogłem być częścią tej piękną historii.

Do presji był jednak trener przyzwyczajony w ostatnich latach. Inaczej pracuje się w Bydgoszczy i we Wrocławiu?

Presja jest w każdym miejscu i każdy klub ma swoją specyfikę. Takim elementem wspólnym Wrocławia i Bydgoszczy jest to, że w obu miejscach jedzie się o najwyższy z możliwych celów. We Wrocławiu zawsze chce się złoto, tutaj planem było wygranie Metalkas 2. Ekstraligi. Teraz wchodzimy wyżej i w PGE Ekstralidze też chcemy się dobrze pokazać.

Żużel. Śmieszne pieniądze za ratowanie życia żużlowców! Kosztuje tyle, co… jedna opona (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Co z Wybrzeżem w Metalkasie? Zdunek o składzie i transferach – PoBandzie – Portal Sportowy

Bez porażki został przejechany cały ten sezon. Polonia zanotowała tylko dwa remisy. Pojawił się gdzieś moment zwątpienia czy to na pewno się uda?

Wątpliwości może nie było, ale było trochę nerwówki. Pojawiała się ona wtedy, gdy dotykały nas kontuzje. Wcale tych wypadków tak mało nie było. Mieliśmy jednak zabezpieczony skład i to kolejna z ważnych kwestii w tym sezonie. Koniec końców te kontuzje się przydarzyły w odpowiednim momencie.

Jak dużym komfortem jest posiadanie w drużynie takich juniorów, jak Maksymilian Pawełczak? Trójka takiego zawodnika w biegu nie jest niczym nadzwyczajnym…

To super sprawa. Nawet nie chodzi o same punkty, ile ci młodzi ich dostarczają. Patrzenie na to, jak oni się rozwijają jest dla mnie największym zaszczytem.

Wspomniany Maks chwilę temu skończył 17 lat. Jak się z nim rozmawia, to można odnieść wrażenie, że to jest już bardzo dojrzały żużlowiec.

Dojrzały żużlowiec i człowiek przede wszystkim. Pamiętajmy, choć trudno w to uwierzyć, że to ciągle 17-latek. Jak z nim rozmawiasz, to w ogóle tego nie czujesz. Już dużo potrafi, a widzimy wszyscy, że będzie potrafił jeszcze więcej. Świetny zawodnik i można to już śmiało powiedzieć – świetny facet.

To teraz trochę o tych nowych w Bydgoszczy. Ryan Douglas i Max Fricke mają się pojawić. Brał trener udział w budowie kadry i czy chętnie popracuje z kolejnymi Australijczykami?

Nazwisk na razie komentował nie będę. Rozmawialiśmy jednak o składzie i tym, jak to ma wyglądać w sezonie 2027. Beniaminkowi nigdy nie jest łatwo zbudować mocnej kadry na PGE Ekstraligę. My mamy jednak dobre podstawy już na wejściu. To jest nasz atut.

To pewnie też lepiej smakuje, że wchodzicie do PGE Ekstraligi z wychowankami, którzy stanowią o sile drużyny.

I tutaj trzeba ukłonić się w kierunku Jacka Woźniaka. To jego zasługa, że Bydgoszcz jest teraz wzorem wprowadzania wychowanków do zespołu. Nie będę ukrywał cały klub jest tym zajarany, że wchodzimy do PGE Ekstraligi i będziemy mieli pełno naszych wychowanków.

PGE Ekstraliga jest wymagająca, nie ma co się oszukiwać. Wchodzicie tam jednak chyba po to, aby nie być chłopcami do bicia?

Byłoby nam bardzo miło. Chcemy się porozpychać.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA