Motor Lublin zaplanował zarówno regenerację, jak i pracę nad konkretnymi elementami gry. – Jesteśmy niezadowoleni z dotychczasowego dorobku w lidze – mówi trener Motoru, Mariusz Misiura.
– Jest to nie do zaakceptowania. To są słowa, które wybrzmiały w szatni, że dokładnie obojętnie z kim graliśmy, jak ten terminarz nie wyglądał, jak te mecze nie wyglądały, to nie mamy prawa wygrać tylko jednego spotkania. Więc my tego jesteśmy świadomi, jesteśmy niezadowoleni z tego powodu i mamy zamiar to zmienić. Nad czym będziemy pracowali? Na pewno będziemy pracowali w tych tygodniach nad zmianą struktury w pressingu, tak żeby spróbować zmieścić w pierwszej 11 Karola, Ivo i Roniego. Żeby to się dokonało, musimy wydaje mi się, troszeczkę pozmieniać strukturze, wierząc, że mając jeszcze jednego tak kreatywnego zawodnika jak Roni, będziemy jeszcze lepiej potrafili kreować sytuację – dodaje trener Motoru.
Nad czym konkretnie będą pracować żółto-biało-niebiescy? – Na pewno w tej przerwie będziemy pracowali nad strukturą w ataku zmienioną i nad strukturą wysokiej obrony. Cała reszta jakby będziemy pielęgnować, bo wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień są efekty, że jest lepiej – wylicza szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.
– Zagramy sparing, będzie też kilka dni wolnego i treningi – mówi Misiura. – Będzie gra zamknięta, będzie z zespołem z niższej ligi, żebyśmy właśnie mogli sobie potrenować pewnego rodzaju założenia. Zawodnicy dostaną razem sześ dni wolnego. Pozostałe dni będziemy w jakiś sposób trenowali i i też dwóch zawodników czy trzech wyjeżdża na zgrupowanie, więc bardzo intensywny to będzie dla nas czas. Będzie czas na odpoczynek i będzie czas na ciężką pracę – podsumowuje trener Motoru Lublin.
Ekstraklasa wraca do gry o punkty za dwa tygodnie. Motor Lublin w najbliższej kolejce zagra na wyjeździe 12 października z Radomiakiem Radom.