Jak sprawdził „Fakt”, sprawa zaczęła się od pytania na jednej z internetowych grup ślubnych: „Ile powinno się dać do koperty, czy jest jakaś minimalna kwota?„. Kobieta opisała, że razem z partnerem wręczyli 400 zł, bo na więcej nie było ich stać. Jak twierdzi, później dowiedziała się, że para młoda komentowała wysokość prezentu. „Jak można zaprosić kogoś na swój ślub, a później rozliczać go z tego, ile pieniędzy znalazło się w kopercie?” — pytała.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W komentarzach pod postem zdania były podzielone. Część osób uważała, że 400 zł od pary to dziś niewiele. Inni przypominali, że gość nie powinien być traktowany jak osoba, która ma pokryć koszt swojego udziału w przyjęciu. „Daje się tyle, ile można.” — napisał jeden z komentujących.
Ile Polacy dają do koperty weselnej? Takie kwoty
Jak pisaliśmy w „Fakcie”, dane Rankomat.pl pokazują, że najwięcej osób deklarujących wręczanie pieniędzy na weselu wskazuje kwotę 701-1000 zł od osoby — 23 proc. badanych. 18 proc. mówi o 401-500 zł, 13 proc. o 501-700 zł, a 11 proc. o 301-400 zł.
Jak zaznaczali eksperci, na wysokość prezentu przede wszystkim wpływa relacja z nowożeńcami — wskazało ją 41 proc. badanych. Dla 32 proc. znaczenie ma ich własna sytuacja finansowa. Koszt tzw. talerzyka wskazało zaledwie 8 proc.
I właśnie przed traktowaniem koperty jak rachunku za udział w weselu przestrzega Dariusz Zwadowski, Wedding & Event Planner. — Nie istnieje coś takiego jak oficjalny „cennik kopert weselnych” i mam nadzieję, że nigdy nie powstanie. Gość nie kupuje przecież miejsca przy stole. Zostaje zaproszony dlatego, że para młoda chce przeżyć z nim jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Koperta jest prezentem i gestem, a nie fakturą za rosół, drugie danie i kawałek tortu — mówi „Faktowi”.
Ekspert zwraca uwagę, że wesela rzeczywiście bardzo podrożały, a wraz z nimi wzrosły kwoty wręczane młodym. — Nie oznacza to jednak, że istnieje jedna właściwa suma. Zupełnie inaczej podchodzimy do prezentu dla rodzeństwa czy najlepszego przyjaciela, inaczej dla dalszego znajomego. Znaczenie ma bliskość relacji, nasze możliwości finansowe, to czy przychodzimy sami, czy z osobą towarzyszącą, a czasem również to, czy para młoda zapewnia nam nocleg czy transport — wylicza Dariusz Zwadowski.
400 zł w kopercie od pary to za mało? Ekspert od ślubów komentuje
Jak zatem ocenić sytuację opisaną przez internautkę? Zdaniem eksperta 400 zł od dwóch osób może być uznane za skromny prezent, ale nie daje to podstaw do oceniania gości.
— Jeżeli mówimy o sytuacji, w której dwoje gości wręczyło 400 zł — to tak, w dzisiejszych realiach wiele osób uznałoby taką kwotę od pary za raczej skromną. Ale na tym powinna kończyć się ocena. Nie wiemy, jaka była sytuacja finansowa tych ludzi, jaka łączyła ich relacja z parą młodą ani jakie mieli możliwości. Natomiast późniejsze wyśmiewanie gości za wysokość prezentu jest, moim zdaniem, znacznie większym nietaktem niż wręczenie zbyt małej koperty — mówi „Faktowi” Dariusz Zwadowski.
— Nie przepadam też za zasadą: „koperta powinna przynajmniej zwrócić za talerzyk”. Po pierwsze gość najczęściej nawet nie wie, ile ten przysłowiowy talerzyk kosztuje. Po drugie co właściwie mielibyśmy do niego doliczyć? Dekoracje? DJ-a? Fotografa? Florystykę? Atrakcje? A może jeszcze procent od sukni ślubnej? Jeśli pójdziemy tą drogą wystarczająco daleko, zamiast zaproszenia na wesele powinniśmy wysyłać gościom kosztorys w Excelu — zauważa nasz rozmówca.
Ile dać do koperty na wesele? Ekspert ostrzega przed kredytem
Dariusz Zwadowski podkreśla, że przy ustalaniu kwoty najważniejszy powinien być własny budżet.
Dlatego zamiast pytać: „ile muszę dać?”, proponowałbym zadać sobie pytanie: „ile mogę i chcę dać tej konkretnej parze?”. Prezent powinien być na tyle hojny, na ile pozwala nam własny budżet, ale nie na tyle, żebyśmy przez kolejne dwa miesiące żałowali, że poszliśmy na wesele. Naprawdę nie warto brać kredytu tylko po to, żeby koperta wyglądała dostojniej
— mówi „Faktowi” ekspert.
Jednocześnie większy prezent może być naturalnym sposobem wsparcia młodej pary, jeśli gość sam chce go wręczyć. Czym innym jest jednak dobrowolna hojność, a czym innym oczekiwanie, że zaproszeni pokryją koszty organizacji wesela.
— Dla mnie zasada dobrego tonu jest bardzo prosta: gość daje tyle, ile może i uważa za właściwe, a para młoda przyjmuje prezent z wdzięcznością. Jeżeli dzień po weselu siadamy z kalkulatorem i sprawdzamy, który z naszych bliskich „się zwrócił”, to chyba po drodze zgubiliśmy coś znacznie ważniejszego niż kilkaset złotych — sens tego, dlaczego w ogóle chcieliśmy mieć tych ludzi obok siebie — podsumowuje Dariusz Zwadowski.
Wesele składkowe dzieli Polaków. „To już bilet wstępu na ślub?”
Tyle pieniędzy do koperty na wesele. Polacy wskazali konkretną kwotę
Prezenty ślubne 2026 według Polaków. Gotówka i symboliczny upominek na topie
Zamiast pieniędzy w kopercie dają złoto. Zaskakujący wybór zamiast pieniędzy w kopercie