Rosnące rachunki skłaniają coraz więcej osób do zastanowienia się, kiedy tak naprawdę zaczynać sezon grzewczy. Czy jedynym rozwiązaniem jest obniżenie temperatury w domu? Eksperci przekonują, że nie. Wystarczy zastosować kilka sprawdzonych trików, by poczekać z uruchomieniem ogrzewania nawet kilka tygodni dłużej — i to bez żadnych nakładów finansowych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoZrób to jesienią, zamiast włączania grzejników
Czytaj nas częściej w Google
Jesienne dni potrafią zaskoczyć — za oknem słońce i blisko 2 st. C, a nocą w mieszkaniu ledwie 15 st. C. Kuszące, by natychmiast podkręcić ogrzewanie. Jednak inżynierowie budowlani przypominają o tzw. zyskach słonecznych — naturalnym podnoszeniu temperatury w pomieszczeniu dzięki wpadającym przez okna promieniom słonecznym. Klucz? Wpuścić do środka jak najwięcej światła. W praktyce oznacza to odsłonięcie zasłon, podniesienie rolet i żaluzji, zwłaszcza w oknach skierowanych na południe i południowy zachód.
Ale uwaga — po zachodzie słońca rolety i zasłony należy z powrotem zasłonić. Stają się wtedy barierą termiczną, która ogranicza ucieczkę ciepła. Z badań portalu Dřevostavitel.cz wynika, że dobrej jakości termozasłony mogą zmniejszyć straty ciepła przy oknach nawet o 9 proc.
Przez to jesienią masz zimno w domu
Nieszczelne okna, drzwi czy okolice instalacji to częsty problem w starszych budynkach. Docent Zbyněk Svoboda z Czeskiego Uniwersytetu Technicznego podkreśla, że to właśnie przez takie miejsca ucieka najwięcej ciepła. Rozwiązanie? Sprawdzenie i ewentualna wymiana gumowych uszczelek.
Wielu Polaków popełnia błąd, zostawiając uchylone okna przez dłuższy czas. Efekt? Wychłodzone ściany i ciągła utrata ciepła. Eksperci radzą: lepiej otworzyć okna na oścież na kilka minut, tworząc przeciąg między pomieszczeniami. Kilka takich krótkich wietrzeń dziennie wystarczy, by wymienić powietrze bez wychładzania mieszkania.
Specjaliści polecają także inne proste triki: przestawienie fotela lub kanapy z chłodnej strefy przy oknie w cieplejsze miejsce, położenie grubego dywanu na podłodze czy wybór cieplejszych kolorów do aranżacji wnętrz. Efekt? Odczuwalna temperatura rośnie, a komfort cieplny się poprawia.
Oczywiście, żadne z tych rozwiązań nie sprawi, że ogrzewanie stanie się zbędne.
Polecamy: