Reprezentacja Polski bezbramkowo zremisowała z Bośnią i Hercegowiną na start Ligi Narodów UEFA dywizji B. Od pierwszego gwizdka na boisku grał Robert Lewandowski, który został odesłany na ławkę rezerwowych tuż przed końcem spotkania.
Wojciech Kowalczyk uważa, że od kapitana reprezentacji należy oczekiwać zdecydowanie większego zaangażowania. W programie Kanału Zero zwrócił uwagę na sposób poruszania się Lewandowskiego i stwierdził, że jeżeli zawodnik ma prezentować się w ten sposób, nie jest obowiązkiem występowanie przez niego w kadrze.
– Lewandowski nie musi grać w tej reprezentacji Polski, jak ma sobie spacerować. Bez względu na to, jaki jest wielki – przyznał „Kowal” w Kanale Zero.
ZOBACZ WIDEO: Polak żyje w Hiszpanii jak w raju. „Nie muszę się martwić o jutro”
Kowalczyk nie ograniczył swojej krytyki wyłącznie do kapitana. Jego zdaniem problem reprezentacji był znacznie szerszy. Były reprezentant Polski zwrócił uwagę na słabszą postawę kilku zawodników odpowiedzialnych za grę ofensywną. Wyróżnił jednak Nicolę Zalewskiego.
– Kilku piłkarzy ofensywnych z linii pomocy nie przywiozło formy. Najlepszy mecz rozegrał Nicola Zalewski. Po jego wejściu się od razu zaczęło coś dziać.
Biało-Czerwoni nie mają jednak czasu na rozpamiętywanie wyniku. Kolejnym przeciwnikiem będzie Szwecja na wyjeździe (28 września). To spotkanie może być dla zespołu Jana Urbana okazją do szybkiej odpowiedzi po rozczarowującym początku rozgrywek.