Korespondencja z Mediolanu – Arkadiusz Dudziak
Już w sobotę reprezentacja Polski siatkarzy zagra z Francją w finale mistrzostw Europy. O godz. 12:00 nasi zawodnicy odbyli rozruch w hali meczowej.
Najważniejszą kwestią pozostaje zdrowie Wilfredo Leona. Przyjmujący został zmieniony na początku trzeciego seta meczu ze Słowenią i zastąpił go Kamil Semeniuk. Nie była to jednak zmiana podyktowana wyłącznie mocnymi zagrywkami rywali.
ZOBACZ WIDEO: „Może jestem chory, ale siatkówka to jest całe moje życie”. Takiego Semeniuka nie znaliście
Zauważyliśmy, że Wilfredo Leon stosował okładu z lodu. Problemem zdaje się nie być jednak kolano, przez które odpuścił ostatni mecz fazy grupowej z Bułgarią (2:3). Najprawdopodobniej chodzi o biodro albo pachwinę. Sam Nikola Grbić w sobotę potwierdził, że przyjmujący odczuwa drobny ból w nodze. Jak było w niedzielę podczas porannego treningu?
– Wilfredo super się czuje – zdradza selekcjoner reprezentacji Polski. – Jest okej, może grać. Normalnie skakał na treningu – mówi Nikola Grbić.
„Nie spałem”. Grbić mówi, jak radzić sobie z presją
Nasi zawodnicy i sztab nie mieli jednak zbyt dużo czasu na odpoczynek. Swój mecz skończyli wprawdzie przed 19:00, ale na rywala czekali do godz. 23:00, bo właśnie wtedy skończył się mecz Francuzów z Finami.
– Nie spałem dzisiaj, ale nie mam czasu być zmęczony – zdradza Nikola Grbić. – To jest normalne. Czekaliśmy na rywala, przygotowywaliśmy taktykę. Centrala pracuje – przyznaje trener, żartem wskazując na swoją głowę.
Dla wielu zawodników z kadry Polski będzie to pierwszy wielki finał reprezentacyjnej imprezy. Czy w związku z tym Nikola Grbić widzi u swoich zawodników stres?
– Absolutnie wszyscy czujemy adrenalinę. To się nie zmieni. Nie ma znaczenia, czy masz ponad 50 lat, tak jak ja, czy jesteś 19-letnim chłopakiem. Stres jest ten sam. Różnica jest w tym, jak na niego zareagujesz. Ja byłem w takiej sytuacji 100 razy i wiem, co będzie. Wiem, co zrobić, kiedy takie myśli przechodzą mi przez głowę – opowiada Nikola Grbić.
– Jeśli ty przeszedłeś przez coś, to masz doświadczenie i wiesz, jak reagować. Czasem ktoś potrzebuje przejść przez coś raz, by zmienić podejście, a ktoś inny potrzebuje kilku takich doświadczeń. Niektórzy nigdy się tego nie nauczą. Tacy zawodnicy nie dostaną jednak więcej niż jednej czy dwóch okazji. I na tym koniec. Jednak jeśli to masz, to jesteś dobrym zawodnikiem – dodaje selekcjoner reprezentacji Polski.
To są atuty Francuzów. Grbić mówi, co powinniśmy zrobić
Wielu traktuje finał mistrzostw Europy jako rewanż za finał igrzysk olimpijskich sprzed dwóch lat. Jednak bardzo mało drużyn przeszło aż tak duże zmiany. U Biało-Czerwonych pozostało zaledwie pięciu zawodników z 13, którzy pojechali do Paryża. U Francuzów ta liczba wynosi zaledwie trzy. Czy można więc powiedzieć, że to właśnie te dwie reprezentacje mają największą głębię składu na świecie?
– To różnie bywa. Czasem jeden zespół w jednym sezonie ma fantastycznych zawodników, a w następnych kilku latach nie ma nikogo. Czasem przychodzi zmiana generacyjna. Dobrym przykładem jest Finlandia, której nie ma w Lidze Narodów, a gra o medale mistrzostw Europy. Pokonali Włochów we Włoszech, co wiele o nich mówi. To tylko pokazuje, że na świecie są obecne bardzo mało różnice – tłumaczy Grbić.
– Oczywiście, doświadczenie grania trudnych meczów pomaga. Może tak być, że my mamy go więcej niż inni. Dla czterech rywali to w ogóle jest pierwszy finał w karierze. To dla nas nie zmienia nic. Będziemy starać się być skoncentrowani i grać jak najlepiej potrafimy – dodaje selekcjoner reprezentacji Polski.
Pytany o największe atuty rywali Polaków odpowiada jasno. Docenia rolę rozgrywającego i kapitana zespołu Antoine’a Brizarda.
– Francuzi mają dobrą zagrywkę, atak i jednego z najlepszych rozgrywających na świecie. Może zmienić taktykę w trakcie meczu On dostosowuje swoją grę do tego, którym zawodnikom idzie lepiej, a którym gorzej. Najważniejsza rzecz dla nas, żebyśmy grali swój poziom i utrzymali go jak najdłużej – przyznaje Serb.
– Musimy mieć dużo cierpliwości. Mają naprawdę dobrą obronę. Może nie zdobywają dużo punktów blokiem, ale potrafią dotknąć piłkę, co ułatwia zadanie w defensywie – podsumowuje Nikola Grbić.
Reprezentacja Polski w sobotę o godz. 21:00 zmierzy się w finale z Francuzami. Relacja na żywo z tego spotkania na WP SportoweFakty.