Nawrocki i weta. Prezydent chce pokazać „nieudolność rządu”?

Prof. Marcinkiewicz nie podziela opinii części polityków, że „Karol Nawrocki jest prezydentem PiS”. – Na pewno, w porównaniu ze wszystkimi poprzednimi prezydentami, łącznie z jego poprzednikiem Andrzejem Dudą, jest najbardziej polaryzującym prezydentem (…). Najmniej zainteresowanym tworzeniem jakiejś wspólnoty – przyznał politolog. Wskazał, że Karol Nawrocki „jest politykiem bardzo mocno identyfikującym się z prawą stroną i wykazującym bardzo niewielką gotowość do poszukiwania kompromisu z innymi środowiskami politycznymi, poza tymi, które go poparły w wyborach parlamentarnych”. – Ale to nie znaczy, że jest prezydentem Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził.

Redakcja poleca

Prof. Marcinkiewicz uważa, że Karol Nawrocki jest też świadom, że „przywództwo Jarosława Kaczyńskiego dobiega końca i PiS ma bardzo dużo problemów sondażowych”. – Więc to nie jest w interesie pana prezydenta, żeby identyfikować się tylko i wyłącznie z tym jednym środowiskiem politycznym – podkreślił. Politolog przyznał jednocześnie, że nie widzi „takich decyzji, które w jakiś sposób szły w kontrze czy byłyby krytyczne wobec oczekiwań tego środowiska, z którego pan prezydent się wywodzi, które go poparło w czasie wyborów”.

Prof. Kamil Marcinkiewicz uważa, że wetowanie rządowych ustaw przez prezydenta Karola Nawrockiego to element większej strategii.

Pokazujemy, że rząd nie jest zdolny do normalnego działania za pośrednictwem ustaw, czyli zmuszamy rząd do działania na poziomie rozporządzeń, pozaustawowym. I myślę, że pomysł był taki, żeby pokazać tę niezdolność rządu

Prof. Kamil MarcinkiewiczSondaże lecą w dół. Dlaczego strategia Nawrockiego nie działa?

Prof. Marcinkiewicz zauważył, że takie działania prezydenta nie zwiększają jego poparcia społecznego, co pokazują sondaże. – Mieliśmy we wrześniu – zarówno w CBOS, jak i w badaniach IBRiS – szereg spadków poparcia dla środowiska pana prezydenta. Myślę, że są takie momenty, kiedy my jako społeczeństwo sympatyzujemy bardziej z jedną lub drugą stroną, ale generalnie te dane, które mamy dostępne, sugerują, że jednak większość z nas, niezależnie od poglądów politycznych, chciałaby, żebyśmy mieli sensowne przepisy, żeby te instytucje współdziałały ze sobą. Myślę, że to jest strategia, która nie do końca musi okazać się opłacalna dla pana prezydenta – powiedział.

Redakcja polecaRząd tłumaczy swoje działania. Nowe kanały przekazu

Politolog zwrócił uwagę, że rząd stara się tłumaczyć swoje decyzje społeczeństwu, między innymi uruchamiając podcast z udziałem premiera. Prof. Marcinkiewicz zaznaczył, że w jego ocenie jest to także element przygotowania do przyszłorocznej kampanii wyborczej. – Patrząc na osoby młode, w przedziale wiekowym 18-25, a nawet 25-35, to widzimy, że coraz rzadziej pozyskują informacje z tradycyjnych mediów – elektronicznych czy papierowych (…). To jest bardzo rozsądne, żeby próbować dojść alternatywnymi kanałami do odbiorców. Myślę, że tłumaczenie tylko na poziomie oficjalnych konferencji prasowych nie będzie trafiało do szerokiego odbiorcy – przyznał gość Polskiego Radia 24.

Redakcja poleca