Ceny paliw stały się kolejnym przedmiotem sporu między rządem Donalda Tuska a Pałacem Prezydenckim. Ministrowie chce wykorzystać podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych do finansowania programu „Ceny Paliwa Niżej”. Tzw. windfall tax. miałaby objąć nadzwyczajne zyski firm paliwowych, a uzyskane w ten sposób środki mają pomóc w finansowaniu działań obniżających ceny paliw. Obecna wersja ustawy trafiła już do prezydenta po przyjęciu jej bez poprawek przez Senat.
Karol Nawrocki proponuje natomiast własny zestaw rozwiązań pod nazwą „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Prezydencka propozycja zakłada m.in. czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej, możliwość elastycznego obniżania akcyzy oraz wprowadzenie ustawowych limitów marż rafineryjnych, importowych i hurtowych.
– Nie wpłyniemy na przebieg wojen, ale szukaliśmy już wcześniej sposobów, z dobrym skutkiem, jak obniżyć ceny paliw tu w Polsce i równocześnie nie narazić Polski na braki paliw. Szukamy sposobu, żeby nie zrujnować firm paliwowych. Tutaj brakuje tylko jednej rzeczy: podpisu prezydenta. On i jego ludzie uznali, że im gorzej będzie się działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd, więc postanowili działać w taki sposób, żeby blokować możliwości obniżenia cen paliw, bo to zaszkodzi rządowi — podkreślał Donald Tusk apelując do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy.
Nawrocki blokuje pomysł rządu. Polityk PSL komentuje
Do sporu odniósł się Jakub Stefaniak. Polityk PSL przekonywał w rozmowie z TOK FM, że rządowy projekt jest gotowy i czeka na podpis prezydenta. Jego zdaniem Karol Nawrocki świadomie blokuje rozwiązanie przygotowane przez koalicję.
– Prezydent to dziś taki dzidziuś-radykał. Siedzi na środku piaskownicy, grabki i foremki ma wyłącznie dla siebie. Sam nic nie buduje, ale nie chce nikomu oddać ani pożyczyć. To jest takie małostkowe: „nie dam im, bo wiem, że to dobry projekt, ale oni będą mieli sukces”. Tak dziś wygląda ta prezydentura – mówił Stefaniak.
Polityk PSL odniósł się również do propozycji autorstwa Karola Nawrockiego. Według Jakuba Stefaniaka jej przyjęcie mogłoby doprowadzić do spadku cen, ale jednocześnie wywołać problemy z dostępnością paliwa. W tym kontekście przestrzegał przed powrotem sytuacji znanej z 2023 r., gdy na części stacji pojawiały się informacje o rzekomych awariach dystrybutorów.
Sondaż. Polacy o ustawie paliwowej
O to, kto ma rację w tym sporze zapytano Polaków w sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Z badania wynika, że 51,7 proc. badanych uważa, iż Karol Nawrocki powinien podpisać rządową ustawę. Przeciwnego zdania jest 31,1 proc., a 17,2 proc. nie potrafiło zająć stanowiska.
Wśród wyborców obozu rządzącego poparcie dla podpisania ustawy sięga 91 proc. Inaczej wygląda to w grupie wyborców opozycji: 57 proc. z nich sprzeciwia się podpisaniu ustawy, a 23 proc. ją popiera.
Największy odsetek przeciwników podpisu odnotowano wśród wyborców Konfederacji. 64 proc. badanych z tej grupy nie chce podpisu prezydenta, natomiast 16 proc. jest za.
Czytaj też:
Kolejna rozprawa w procesie Nawrockiego przeciwko redakcji. „To jest jakiś obłęd” Czytaj też:
Nawrocki zablokował decyzję parlamentu. „Kategorycznie nie”