O tym, że latarnia morska w Nowym Porcie w Gdańsku na zawsze może zamknąć się dla odwiedzających, informował na początku września portal Radio Gdańsk. Według jego wiedzy prywatny właściciel – Stefan Jacek Michalak podjął taką decyzję z powodu wieku i problemów z tym związanych. Mimo to nie chciał sprzedawać latarni. Wiadomość wywołała spore poruszenie wśród Gdańszczan i turystów – zabytkowy obiekt przeszedł gruntowną renowację ponad 20 lat temu, a wcześniej odegrał historyczną rolę – z jego okna padł pierwszy strzał II wojny światowej.


Gdy „Wprost” skontaktowało się z obiektem w sprawie ostatecznego terminu zamknięcia, współpracownik właściciela nie chciał przesądzać o przyszłości zabytku. Dowiedzieliśmy się tylko, że latarnia będzie dostępna dla zwiedzających do końca września, tak jak co roku.

Latarnia Morska w Nowym Porcie. Ważna atrakcja zostaje


29 września Radio Gdańsk przekazała dobrą wiadomość – latarnia morska w gdańskim Nowym Porcie jednak pozostanie otwarta. Dziennikarze nieoficjalnie ustalili, że trwają rozmowy z podmiotem zainteresowanym administracją obiektu.


Zabytkowa latarnia jest dostępna dla zwiedzających od 2004 roku. Z góry roztacza się widok na port gdański, Westerplatte i Zatokę Gdańską, aż po Hel. W środku można zobaczyć działający historyczny mechanizm lampy oraz wystawę. W latach dziewięćdziesiątych XX latarnia niszczała, ale Stefan Michalak postanowił dać jej drugie życie i odkupił obiekt od Skarbu Państwa. Na szczyt konstrukcji wróciła również ażurowa kula czasu, wzorowana na poprzedniczce. Urządzenie służy do ustawiania chronometrów okrętowych.


Gdańsk ma jeszcze jedną latarnię morską – Gdańsk Port Północny, najmłodszą na polskim wybrzeżu. Jej nowoczesna, czworokątna konstrukcja różni się od zabytku w Nowym Porcie. Nie jest dostępna dla zwiedzających.


Czytaj też:
Najwyższa ceglana latarnia świata jest w Polsce. Dotrzemy do niej tylko statkiem Czytaj też:
Widać z niej Gdańsk i Zalew Wiślany. Nadmorska atrakcja wkrótce się zamyka