Na wtorkowym posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych prokurator Andrzej Michalski wyjaśnił, że dowody wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Władysława Teofila Bartoszewskiego dwóch przestępstw: przywłaszczenia oraz utrudniania lub udaremniania zaspokojenia wierzyciela.

W obydwu głosowaniach posłowie byli niemal jednomyślni. Za uchyleniem immunitetu wiceministra spraw zagranicznych i posła PSL było 14 na 15 głosujących członków komisji. Jeden wstrzymał się od głosu. W związku z tym komisja zarekomenduje Sejmowi wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu Władysława Teofila Bartoszewskiego.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWładysław Teofil Bartoszewski miał przywłaszczyć blisko 13 mln zł. Później próbował ukryć majątek

Prokurator przekazał, że od lipca 2012 r. do 20 lutego 2015 r. w Warszawie Władysław Teofil Bartoszewski miał przywłaszczyć w przeliczeniu blisko 13 mln zł (1 mln funtów, 45 tys. euro oraz 6,68 mln zł).

Chodzi o środki powierzone mu przez Andrzeja Ciechanowieckiego oraz Fundację Non Omnis Moriar w celu zarządzania. Zdaniem śledczych polityk miał dokonać przestępstwa „w porozumieniu z inną osobą” i działać „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”.

Sprawa wiceszefa MSZ utknęła w sądzie i prokuraturze. W tle majątek po jego chrzestnymWładysław Teofil Bartoszewski

Śledczy ujawnił, że za pieniądze przekazane przez zmarłego w 2015 r. Andrzeja Ciechanowskiego i jego fundację Władysław Teofil Bartoszewski kupił na spółkę Max&Max, której był dyrektorem, trzy mieszkania w Warszawie. Po tym, jak umowa na zarządzanie środkami pieniężnymi została politykowi wypowiedziana, Bartoszewski miał sprzedać mieszkania i odmówić pokrzywdzonemu zwrotu pieniędzy.

Drugi z czynów stanowił konsekwencję pierwszego — ocenił prokurator, zwracając uwagę, że od 16 lipca 2012 r. do marca 2022 r. Władysław Teofil Bartoszewski próbował udaremnić wykonanie spodziewanego orzeczenia po wniesieniu 14 stycznia 2013 r. pozwu do sądu przez Fundację Zbiorów im. Ciechanowieckich.

— Udaremnił, uszczuplił zaspokojenie wierzyciela, dokonując ukrycia, zbycia, darowania składników swojego majątku, najpierw poprzez dokonanie sprzedaży trzech warszawskich mieszkań przez spółkę Max&Max, a następnie rezygnację z funkcji dyrektora tej spółki. […] Poseł przestał dysponować jakimkolwiek większym majątkiem, a ewentualny spodziewany wyrok sądu może okazać się bezskuteczny z powodu braku mienia, które mogłoby podlegać egzekucji — wyjaśnił prokurator.

Wiceszef MSZ chciał odroczenia sprawy. Śledczy skrytykowali wniosek polityka

Wcześniej Władysław Teofil Bartoszewski zwrócił się do komisji z wnioskiem o odroczenie posiedzenia w sprawie immunitetu do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się wciąż w tej sprawie procesu cywilnego. — Postępowanie karne opiera się na założeniu, że ciążył na mnie określony obowiązek zwrotu majątku, którego następnie miałem nie wykonać — powiedział.

— Jeżeli sąd cywilny ostatecznie uzna, że taki obowiązek nie istniał, podważone zostanie jedno z podstawowych założeń faktycznych przyjętych na potrzeby obecnego postępowania — ocenił.

Prokuratorzy obecni na posiedzeniu odnosili się do wniosku Bartoszewskiego negatywnie, wskazując m.in., że materiał dowodowy, na którym opiera się wniosek o uchylenie posłowi immunitetu, wykracza poza ustalenia dokonane w tej sprawie przez sądy cywilne. Wniosek ten został następnie odrzucony przez posłów.

Sprawa Władysława Teofila Bartoszewskiego

Zawiadomienie w sprawie Władysława Teofila Bartoszewskiego złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie. Postępowanie prowadził Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Wniosek o pociągnięcie wiceministra spraw zagranicznych do odpowiedzialności karnej został sformułowany przez prokuratora 16 czerwca, a do marszałka Sejmu trafił w połowie lipca.

Andrzej Ciechanowiecki (1924-2015) był mecenasem kultury oraz popularyzatorem sztuki polskiej. Jako znany marchand, kolekcjoner i uznany antykwariusz zgromadził niezwykłą kolekcję dzieł sztuki. Aktywnie uczestniczył w procesie odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie, przekazując eksponaty zarówno ze swojej kolekcji, jak i ze zbiorów innych właścicieli. Znaczna część ustanowionej przez niego w 1986 r. Kolekcji Fundacji Zbiorów im. Ciechanowieckich wchodzi w skład stałej ekspozycji we wnętrzach Zamku Królewskiego w Warszawie.