W środę 29 października rozgrywane były ostatnie spotkania 2. rundy Pucharu Niemiec. Najciekawszym meczem z punktu widzenia polskich kibiców była rywalizacja 1.FC Koeln z Bayernem Monachium. W barwach gospodarzy z Kolonii od pierwszej minuty na murawę wybiegł Jakub Kamiński, który rozegrał 78 minut.

Vincent Kompany zdecydował się na wystawienie najmocniejszej możliwej jedenastki z Harrym Kane’m na szpicy. Na ławce rezerwowych usiadł zachwycający w ostatnim czasie kibiców 17-letni Lennart Karl.

ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. „Nie chciałbym przynieść wstydu”

Pierwszą dobrą sytuację monachijczycy mieli w 7. minucie. Michael Olise dośrodkował z prawej strony pola karnego, piłkę dosięgnął Luis Diaz, ale uderzenie Kolumbijczyka głową było zbyt lekkie, więc bez problemu interweniował Ron-Robert Zieler.

Cztery minuty później Kamiński dośrodkowywał z rzutu rożnego. Piłkę zbił jeden z obrońców Bayernu, ta spadła pod nogi Isaka Johannessona, ale jego uderzenie genialną paradą wybronił Jonas Urbig, przenosząc futbolówkę lecącą w okienko nad poprzeczką bramki. W 16. minucie golkiper Bayernu raz jeszcze uratował swój zespół, choć miał problemy ze strzałem głową oddanym przez Ragnara Ache.

Goście odpowiedzieli w 19. minucie strzałem Diaza po krótkim słupku – dobrze ustawiony był Zieler. Dobitka Kane’a głową z kolei minęła bramkę w bezpiecznej odległości. Po minucie Anglik miał jeszcze lepszą okazję, ale tym razem trafił prosto w bramkarza 1.FC Koeln.

W 25. minucie przed genialną szansą na otwarcie wyniku stanął Kamiński. Polak minął Dayota Upamecano, jednak nieczysto trafił w piłkę oddając strzał z 8. metra. W efekcie kolejną interwencję na swoim koncie miał Urbig, a 23-latek nie powtórzył wyczynu z 2023 roku, kiedy w barwach Wolfsburga trafiał do siatki przeciwko Bayernowi.

Pięć minut później z rzutu rożnego dośrodkowywał Johannesson. Do piłki dopadł Ragnar Ache i strzałem głową w dolny narożnik bramki pokonał bramkarza gości, dając Koeln zasłużone prowadzenie. Gospodarze bowiem przeważali, a wrzutki w pole karne Bayernu siały prawdziwy popłoch.

Podopieczni Lukasa Kwasnioka nie cieszyli się jednak z jednobramkowej przewagi zbyt długo. Po dwóch minutach strzał z lewej strony szesnastki oddał Josip Stanisić, piłkę pod nogi Luisa Diaza odbił Zieler, a Kolumbijczyk umieścił ją w siatce.

Po chwili było już 2:1 dla Bayernu – Olise wypatrzył wbiegającego Kane’a i choć bramkarz Koeln skrócił Anglikowi kąt uderzenia, to ten wkręcił mu piłkę za kołnierz, trafiając lewą nogą w okienko. Monachijczykom udało się utrzymać wynik do przerwy.

Po zmianie stron Diaz stanął przed fenomenalną okazją na dublet. Kolumbijski skrzydłowy wyszedł z kontratakiem z własnej połowy, ale w pojedynku sam na sam z bramkarzem uderzył wysoko ponad poprzeczką. Koeln odpowiedziało kilka minut później strzałem Erica Martela po krótkim słupku, jednak znów górą był Urbig.

W 64. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Joshua Kimmich. Piłkarze Vincenta Kompany’ego w przepisowy i wzorcowy sposób wyblokowali Zielera, do piłki dopadł Harry Kane, który wyskoczył najwyżej i strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy po raz drugi tego wieczoru. Chwilę później potężnym uderzeniem ze skraju pola karnego zaskoczyć golkipera Koeln próbował Jonathan Tah, jednak tym razem Zieler był na posterunku.

Koeln miało problemy z bronieniem kontrataków monachijczyków. Nie inaczej było w 72. minucie – piłkę odebrał Olise, zagrał do Aleksandara Pavlovicia, ten pognał prawą stroną i wystawił do Diaza. Kolumbijczyk zdecydował się na jeszcze jedno podanie – pod nogi Olise. Francuz pewnie pokonał Zielera.

Gospodarze próbowali odpowiedzieć, ale było ich stać jedynie na strzał Lintona Mai w słupek w 86. minucie meczu. Bayern utrzymał trzybramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka Tobiasa Welza i zameldował się w kolejnej rundzie Pucharu Niemiec.

1.FC Koeln – Bayern Monachium 1:4 (1:2)
1:0 – Ragnar Ache 34′
1:1 – Luis Diaz 36′
1:2 – Harry Kane 38′
1:3 – Harry Kane 64′
1:4 – Michael Olise 72′

Składy:

1.FC Koeln: Ron-Robert Zieler – Joel Schmied, Eric Martel, Kristoffer Lund – Sebastian Sebulonsen, Tom Krauss (75. Florian Kainz), Isak Bergmann Johannesson (78. Linton Maina), Jakub Kamiński (78. Luca Waldschmidt) – Marius Buelter (65. Denis Huseinbasić), Said El Mala (65. Cenk Ozkacar) – Ragnar Ache

Bayern: Jonas Urbig – Konrad Laimer, Dayot Upamecano, Jonathan Tah, Josip Stanisić (87. Sacha Boey) – Joshua Kimmich, Aleksandar Pavlović – Michael Olise (76. Lennart Karl), Serge Gnabry (61. Leon Goretzka), Luis Diaz (87. Raphael Guerreiro) – Harry Kane (87. Nicolas Jackson)

Żółte kartki: El Mala (Koeln) oraz Diaz, Upamecano (Bayern)

Sędzia: Tobias Welz

*

Pozostałe wyniki 2. rundy Pucharu Niemiec:

1.FSV Mainz 05 – VfB Stuttgart 0:2

SpVgg Greuther Fuerth – 1.FC Kaiserslautern 0:1

Illertissen – 1.FC Magdeburg 0:3

SC Paderborn 07 – Bayer 04 Leverkusen 1:1 (d. 2:4)

SV Darmstadt 98 – Schalke 04 Gelsenkirchen 4:0

Fortuna Duesseldorf – SC Freiburg 1:3

1.FC Union Berlin – Arminia Bielefeld 1:1 (trwa dogrywka)