Ministerstwo Infrastruktury chciałoby istotnie przyspieszyć uruchomienie nowego połączenia stolic Polski i Węgier przez słowackie Koszyce. Kursy byłyby realizowane linią 96 przez Muszynę. Równocześnie znacząco poprawiłaby się także oferta dojazdu do Krynicy-Zdroju.
W czerwcu MI poinformowało, że zgodnie z ustaleniami ze stroną słowacką najpóźniej w grudniu roku 2030 miałyby ruszyć międzynarodowe połączenia dalekobieżne Kraków – Muszyna – Koszyce. Rozważanym wariantem obsługi miałoby być też wydłużenie relacji do Budapesztu. Aktualnie analizowane są możliwości znacznie szybszego zainaugurowania kursów łączących bezpośrednio stolice Polski i Węgier.
KE musi zgodzić się na bezpośrednie powierzenie przewozów
Wspomniane analizy dotyczą przede wszystkim kwestii prawnych związanych z bezpośrednim powierzeniem przewozów. Należy więc spodziewać się, że rolę przewoźnika na polskim odcinku trasy pełniłoby PKP Intercity. – Pozostajemy w tej sprawie w kontakcie ze stroną słowacką, a strona węgierska jest reprezentowana przez przedstawicieli Słowacji – mówi Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Równocześnie toczą się rozmowy z Komisją Europejską, która musiałaby zgodzić się na wspomniane bezpośrednie powierzenie usług przewozowych. MI zawarłoby więc umowę z operatorem bez ogłaszania postępowania przetargowego. – W przypadku pozytywnej decyzji rozważamy uruchomienie trzech par pociągów od grudnia 2027 r. – informuje nasza rozmówczyni.
Czwarta para połączeń w roku 2030
– Od grudnia 2030 r., kiedy będzie zachodziła konieczność organizacji przetargu na przewozy PSC [służby publicznej], planowane jest uruchomienie docelowej częstotliwości – zapowiada przedstawicielka MI. Wtedy w rozkładzie pojawiłaby się czwarta para kursów. Resort zaznacza, że nie są jeszcze znane żadne szczegóły dotyczące oferty, trudno więc na razie wskazać choćby czas przejazdu w pełnej relacji.
Według obecnych założeń na odcinku Warszawa – Muszyna składy byłyby zestawione z nawet 12 wagonów. – Część z nich będzie odłączana w Muszynie i będzie kursowała do Krynicy-Zdroju. Przez granicę przejeżdżałoby zgodnie z ustaleniami międzynarodowymi do czterech lub pięciu wagonów – usłyszeliśmy w ministerstwie.
Łatwiejszy dojazd w Beskid Sądecki i Niski
Znacznej poprawie uległaby więc oferta nie tylko w relacjach międzynarodowych – dziś linią 96 na odcinku granicznym kursują wyłącznie regionalne pociągi sezonowe – ale i krajowych. Po krótkiej linii 105 Muszyna – Krynica-Zdrój pojechałyby bowiem kursujące cyklicznie pociągi zapewniające bezpośredni dojazd do stolicy. W związku z tym, że połączenia byłyby objęte umową z MI, należy spodziewać się, że będą realizowane w ramach ekonomicznej kategorii IC, a nie znacznie droższej z punktu widzenia pasażera EIC.
W roku 2032 w ofercie zaszłyby kolejne zmiany. Wtedy ma bowiem zakończyć się budowa nowej linii Podłęże – Piekiełko, która znacznie skróciłaby drogę pomiędzy Krakowem a Muszyną. Anna Szumańska zapewniła, że uruchomienie połączeń do Koszyc i Budapesztu będzie mogło nastąpić jeszcze przed inauguracją ruchu na budowanej trasie, a do tego czasu wykorzystywana będzie istniejąca infrastruktura.