Kacper Tomasiak ruszał w pierwszej serii jako ostatni, zgodnie z kolejnością ustaloną po kwalifikacjach. Choć trafił na korzystne warunki, w locie nie wyglądał już tak pewnie jak dzień wcześniej. Uzyskał 135,5 metra i na półmetku zajmował dopiero 15. miejsce. Znacznie więcej powodów do radości dał Klemens Joniak, który pofrunął aż 140,5 metra i po pierwszej rundzie był trzeci. Wyprzedzali go tylko Ren Nikaido oraz prowadzący Marius Lindvik.
Do finału awansował również Jakub Wolny, który po skoku na 130 metrów był 29. Paweł Wąsek zakończył rywalizację na 36. miejscu po próbie na 125 metrów, a Maciej Kot, który uzyskał 121 metrów, został sklasyfikowany na 46. pozycji.
W drugiej serii Tomasiak ruszył do odrabiania strat i zrobił to w imponującym stylu. Huknął 143 metry, dzięki czemu regularnie przesuwał się w górę tabeli. Ostatecznie awansował aż o osiem pozycji i zakończył konkurs na siódmym miejscu.
Jeszcze większe emocje przyniosła jednak walka o podium. Kristoffer Eriksen Sundal postawił poprzeczkę bardzo wysoko, lecąc na 145. metr. Joniak musiał chwilę poczekać na zielone światło, ale nie wybiło go to z rytmu. Z 10. belki uzyskał 142,5 metra, a korzystny przelicznik za wiatr pozwolił mu utrzymać miejsce w ścisłej czołówce i zakończyć zawody na najniższym stopniu podium.
– Było pięknie, ale nie było idealnie. Na progu były pewne zastrzeżenia. Ale finalnie udało się fajnie poskakać dzisiaj i jestem z tego zadowolony – powiedział przed kamerą Eurosportu.
Ren Nikaido odpowiedział skokiem na 140 metrów z obniżonej belki, ale ostatnie słowo należało do Mariusa Lindvika. Norweg długo czekał na możliwość startu, lecz kiedy dostał sygnał, postawił kropkę nad i. 147 metrów dało mu zwycięstwo i potwierdziło świetną dyspozycję w Klingenthal.
W finale oglądaliśmy jeszcze Jakuba Wolnego, który uzyskał 132 metry i zakończył konkurs na 27. pozycji.
Wyniki konkursu Letniego Grand Prix w Klingenthal:
ZOBACZ WIDEO: Chwalińska nad Świątek w rankingu WTA? To się może wydarzyć!