Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję o nałożeniu na ING Bank Śląski kary w wysokości 18,4 mln zł. Nałożył ją prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych za naruszenie RODO. Bank zapewnia, że odwoła się od wyroku.
WSA utrzymał karę, którą UODO nałożył na ING Bank Śląski. Fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images
Karę nałożono w sierpniu 2025 r. Zdaniem UODO bank został ukarany za kopiowanie dokumentów tożsamości klientów i przetwarzanie zawartych w nich danych osobowych. „Ustalono, że przed wejściem w życie znowelizowanych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (ustawa AML), co nastąpiło 13 lipca 2018 r., bank nie kopiował dokumentów tożsamości klientów. Potem nastąpiła jednak zmiana procedur i praktyki działania, będąca efektem uzgodnień i analiz nowego stanu prawnego. Przyjęto więc, że w każdym przypadku wskazanym w tych procedurach konieczne jest skanowanie dokumentu tożsamości, niejednokrotnie uzależniając od tego możliwość wykonania czynności na rzecz klienta” – tłumaczy Urząd. Jego zdaniem bank nie oceniał indywidualnie każdego klienta, tylko skanował dokumenty nawet w przypadku reklamacji dotyczącej bankomatu.
Tymczasem skanowanie dokumentów na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy jest dozwolone tylko wtedy, gdy jest niezbędne do zastosowania odpowiednich środków bezpieczeństwa finansowego.
„Zadaniem banku jest przeprowadzenie indywidualnej oceny ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu i zaprojektowanie środków bezpieczeństwa odpowiednich do jej wyniku (podejście oparte na ryzyku). Dopiero, jeśli instytucja obowiązana wykaże, że w celu przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu konieczne jest stosowanie środków bezpieczeństwa finansowego wiążące się z przetwarzaniem informacji zawartych w dokumentach tożsamości oraz sporządzaniem ich kopii (skanów), wtedy ma prawo żądać ich wykonania” – napisał prezes UODO.
UODO ukarał ministra sprawiedliwości. To efekt tzw. afery hejterskiej
Po kontroli ING Bank Śląski zmienił procedury i zapewniał, że będzie kopiował dokumenty tożsamości tylko w celu stosowania środków bezpieczeństwa finansowego. „Późniejsze odejście przez bank od praktyki pozyskiwania kopii (skanów) dokumentów tożsamości klientów w części sytuacji potwierdza, że takiej konieczności nigdy w tych przypadkach nie było, że wcześniejsze zasady działania w tym zakresie były – w ocenie samego nawet banku – niezgodne z przepisami ustawy AML” – zauważył prezes UODO.
Bank zapowiada kasację
ING Bank Śląski zapowiada, że złoży skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego od wyroku WSA.
„Bank pobierał skany dokumentów tożsamości w sytuacjach, w których było to niezbędne do realizacji obowiązków wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Wszystkie zebrane skany są wykorzystywane wyłącznie w tym celu. Podkreślamy, że ING Bank Śląski przestrzega obowiązujących przepisów prawa oraz zasad compliance” – mówi rzecznik banku Piotr Utrata.
W sierpniu Piotr Utrata mówił, że decyzja prezesa UODO „odnosi się do praktyki skanowania dowodów osobistych w okresie od kwietnia 2019 r. do września 2020 r. Bank w pełni współpracował z PUODO na każdym etapie postępowania”.
Źródło: PAP