Kolejny rok z rzędu Honor 500 będzie bić się o tytuł najlepszego telefonu świata – przynajmniej według EISA. Są co najmniej dwa powody, dla których ma na to szanse.
W sieci pojawiła się specyfikacja Honora 500 (również w wersji Pro). Smartfony mają intrygujący design, niezłe procesory z eks-flagowej półki oraz wielkie baterie. Aż trudno uwierzyć, że w tak smukłym ciele da się znaleźć tak duże ogniwo.
Honor 500 i Honor 500 Pro będą mieć wielkie baterie
W poprzednim wpisie pisałem na temat designu Honora 500. Wyraziłem tam wątpliwość, że przy tak cienkiej obudowie producentowi uda się tam zmieścić coś powyżej 7000 mAh. Chińczycy po raz kolejny udowodnili mi, że wiem o technologii tyle, co Jon Son. 8000 mAh staje się faktem przy smukłym profilu.
Specyfikacja Honor 500 / fot. Fixed-focus Digital
Ktoś może powiedzieć, że to bezsensowny wyścig na cyferki. Moim zdaniem to pierwszy wyścig na cyferki w smartfonie, który ma sens. Megapiksele w aparacie miały go do momentu wprowadzenia AI. Gigaherce nigdy sensu nie miały, ultracienkie smartfony też nie, ale większa bateria ma realne przełożenie na codzienną pracę. I uważam, że tu nie ma górnej granicy – niech pakują do telefonów tyle, ile tylko się da.
Procesory to doskonały wybór
Honor 500 i Honor 500 Pro mają być jednak przede wszystkim smartfonami do fotografii. Już poprzednia generacja była pod tym względem bardzo dobra, a tym razem 200 MP matryce główne mają zrobić jeszcze lepszą robotę.
Specyfikacja Honor 500 / fot. Experience More
Największym skokiem jakościowym będzie ten wykonany przez wydajność. Tańszy model postawi na Snapdragona 8s Gen 4, podczas gdy droższy to już Snapdragon 8 Elite. W dużym uproszczeniu możemy mówić o eks-flagowej oraz o „eks-eks-flagowej” wydajności.
Warto wspomnieć, że Honor 500 ma oferować mniejszą przekątną wyświetlacza, co w chińskich smartfonach oznacza pewnie 6.5 cala. Co ciekawe w żadnej z wersji nie zabraknie ładowania bezprzewodowego. Na tym etapie możemy już przestać udawać, że często stosowana przez producenta fraza o „najlepszym telefonie świata” jest tylko memem. W subflagowej stawce staje się faktem.
Źródło: Weibo, via Gizmochina, opracowanie własne

