Jedna z internautek skontaktowała się z redakcją portalu Bezprawnik i poskarżyła na swoją niedawną podróż FlixBusem. Kobieta jechała z Budapesztu do Krakowa. Z jej relacji wynika, że autokar prowadzony był przez dwóch kierowców, z których jeden nadużywał prędkości nawet o kilkadziesiąt kilometrów.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Pasażerka przyznaje, że chciała zwrócić uwagę kierowcy FlixBusa, że jedzie za szybko, ale bała się jego reakcji. Kobieta twierdzi, że mężczyzna za kółkiem w trakcie jazdy wypowiadał „sporo niepokojących słów”.
- Jakie zachowanie kierowcy FlixBusa wzbudziło oburzenie pasażerki?
- Co pasażerka chciała zrobić w przypadku podobnej sytuacji w Polsce?
- Jakie przewinienia kierowcy zostały wymienione przez pasażerkę?
- Co robił drugi kierowca podczas jazdy?
Gdyby sytuacja ta miała miejsce w Polsce, po prostu wysłałabym SMS-a do rodziny z opisem zdarzenia i poprosiłabym o zadzwonienie na policję
— żali się pasażerka w rozmowie z portalem Bezprawnik, dodając, że wszystko to działo się akurat w trakcie trasy poza granicami Polski.
Nadużywanie prędkości to niejedyne przewinienie kierowcy. Pasażerka twierdzi, że mężczyzna był także agresywny, złośliwie komentował wygląd innych osób podróżujących autokarem, a także chwalił się swoim zamiłowaniem do alkoholu.
Ponadto kobieta twierdzi, że kierowca, zatrzymując się na przystankach, straszył niektórych pasażerów, że ich nie wpuści do autokaru, bo się spóźnili. Z jej relacji wynika, że jego zamiennik tylko się przyglądał temu wszystkiemu i śmiał. Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do rzeczniczki prasowej FlixBusa. Czekamy na odpowiedź.