Seria w Polskim Radiu autorstwa Romana Czejarka opowiada o katastrofie promu „Jan Heweliusz” z 1993 roku. Cykl powstał w oparciu o archiwalne nagrania Polskiego Radia i rozmowy z żyjącymi świadkami. Po emisji kolejnych odcinków zaczęli się do autora zgłaszać ludzie, którzy przez lata milczeli.

– Po premierach rozdzwoniły się telefony. Zgłaszają się osoby, które przez trzy dekady nie chciały mówić. Chcą opowiedzieć, co pamiętają, prostować fakty, dopowiadać szczegóły. Nie spodziewałem się takiego odzewu – mówi Roman Czejarek, autor podcastu, dziennikarz radiowej Jedynki.

Screen Screen © Facebook Roman Czejarek | Roman Czejarek

Redaktor naczelny Polskiego Radia Paweł Majcher podkreśla, że wynik ponad miliona odsłuchań potwierdza, iż odbiorcy oczekują dobrze opowiedzianych historii opartych na wiarygodnych źródłach i archiwalnych dźwiękach.

– To dowód, że Polskie Radio trafia z ofertą podcastową w potrzeby słuchaczy. Podcasty są dziś naturalnym uzupełnieniem radia linearnego. Pozwalają sięgać do archiwów, rozwijać formaty reporterskie i budować relację z nowymi odbiorcami – mówi Paweł Majcher.

Jak media relacjonowały katastrofę Heweliusza? "Zagranicznym dziennikarzom zazdrościłem telefonów komórkowych"

Jak media relacjonowały katastrofę Heweliusza? „Zagranicznym dziennikarzom zazdrościłem telefonów komórkowych”

Sukces na Netflixie

Zainteresowanie katastrofą promu z 1993 roku to efekt premiery serialu „Heweliusz” w Netfliksie. Cieszy się dużym zainteresowaniem widzów — znalazł się na 1. miejscu wśród najchętniej oglądanych seriali platformy w Polsce oraz na 4. miejscu wśród nieanglojęzycznych seriali Netfliksa na świecie z wynikiem 3,3, mln wyświetleń.

Codziennie rano

Oferty pracy

50 tysięcy subskrybentów

Dziękujemy za zapisanie się do newsletteraWirtualne Media

Screen Screen © Netflix | Netflix

Premiera 5-odcinkowego serialu „Heweliusz” miała miejsce 5 listopada. Serial wyreżyserował Jan Holoubek na podstawie scenariusza Kaspra Bajona.

Zdjęcia do serialu nagrano w Świnoujściu, Gdyni, Szczecinie, ale także w Warszawie. Ujęcia wodne kręcone były w Brukseli oraz na Morzu Bałtyckim. Duży atut serialu to, zdaniem naszych rozmówców, cytowanych z początkiem listopada, odwzorowanie szarej rzeczywistości Polski początku lat 90.

– Czuć posttransformacyjny klimat szarej Polski styczniowej. Widzimy budy z zapiekankami, Stargard Szczeciński, Szczecin, który udaje Gdańsk czy Świnoujście z tamtych czasów – wyliczała Kaja Szafrańska, dziennikarka, prowadząca kanał na YouTube „Jakbyniepaczeć”.

– To będzie najlepszy polski serial. Świetnie opisany scenariusz, który zaczyna się od wielkiego walnięcia w stylu Hitchcocka. W kolejnych odcinkach dowiadujemy się, co wydarzyło się na promie i co doprowadziło do tragedii. Dowiadujemy się, jak polskie państwo chciało odsunąć od siebie odpowiedzialność i zrzucić na kapitana – przewidywał Dawid Muszyński, redaktor naczelny naEkranie.pl.

Telewizja Polska wyprodukowała dokument „Zagadka Heweliusza” o zatonięciu promu Jan Heweliusz na Bałtyku. Film przybliża przyczyny tej największej tragedii w powojennych dziejach polskiej żeglugi i obala liczne teorie spiskowe na jej temat. Premiera odbyła się 9 listopada w TVP1.