Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał PAP, że agenci CBA na polecenie Prokuratury Krajowej przyszli do Fundacji „Lux Veritatis”.

– Agenci zabezpieczyli dokumenty do śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Teraz te dokumenty będą analizowane i weryfikowane – dodał rzecznik.

„Nie jest poważnym politykiem”. Ziobro pod ostrzałem Budki

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał TVN24, że w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości prokurator „wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy od Fundacji Lux Veritatis”.

„Dotyczy ono dokumentacji związanej z dotacją z Funduszu Sprawiedliwości. Realizację postanowienia o żądaniu wydania rzeczy, a w razie potrzeby także o przeszukaniu, zlecono CBA” – poinformował prokurator Nowak.

5 grudnia 2024 roku CBA weszło do budynków Fundacji „Lux Veritatis” w Warszawie, Toruniu i Wrocławiu. Zabezpieczone wówczas zostały dokumenty do śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez byłego ministra kultury – chodzi o finansowanie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Fundacja oświadczyła, że wydała żądane dokumenty dobrowolnie.

W czasach sprawowania rządów przez PiS w latach 2015-2023 Fundacja Lux Veritatis otrzymała spore kwoty. Kierujący wówczas resortem sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przekazywał do kasy ojca Tadeusza Rydzyka regularne dofinansowania.

W latach 2020-2023 fundacja Lux Veritatis została zasilona ogromną kwotą 12 mln 605 tys. zł. Kolejne przelewy miały płynąć w latach 2024-2026.

Fundacja miała w kolejnych latach dostać z Funduszu Sprawiedliwości 7 mln 178 tys. zł. Te „zakontraktowane” przekazy zostały jednak wstrzymane w styczniu 2024 roku. Resort sprawiedliwości poinformował o tym, że przeprowadzony zostanie audyt.