Trener fińskiego KuPS Kuopio Jarkko Wiss Jagiellonię stawia w roli faworyta czwartkowego meczu 4. rundy ligowej piłkarskiej Ligi Konferencji, ale zapowiedział, że jego zespół w Białymstoku zagra odważnie. Zaznaczył też, że nie obawia się zimowej aury, a raczej gry na… naturalnej murawie.
W poprzedniej kolejce Jagiellonia zremisowała na wyjeździe z macedońską Shkendiją Tetowo 1:1, a KuPS – pełna nazwa to Kuopion Palloseura – wygrał u siebie ze słowackim Slovanem Bratysława 3:1. Obie drużyny mają po pięć punktów i są w górnej połówce tabeli, ale dzięki lepszemu bilansowi bramek wyżej jest mistrz Finlandii.
„Darzę Jagiellonię ogromnym szacunkiem, to prawdopodobnie jedna z lepszych drużyn, z którymi KuPS mierzy się w tym roku. To młoda, dynamiczna drużyna, dobrze atakująca, dobrze broniąca, grająca intensywnie” – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej 53-letni Wiss.
Śledź mecz Jagiellonia – KuPS z Flashscore w czwartek od 21:00!
W jego ocenie, choć to Jagiellonia jest faworytem, to KuPS nie zamierza się chować i grać na utrzymanie bezbramkowego wyniku, korzystnego w ich sytuacji w LK. Zaznaczył, że białostoczanie grają pressingiem, który jest znacznie intensywniejszy, niż jego piłkarze znają ze swojej ligi. Według niego KuPS będzie musiał grać odważnie, gdy będzie miał piłkę.
Sytuacja KuPS i Jagiellonii w Lidze Konferencji przed pojedynkiemFlashscore
Trener był pytany również o pogodę. W niedzielę z powodu opadów śniegu mecz ekstraklasy Jagiellonia – GKS Katowice został odwołany. Od wtorku w Białymstoku pada deszcz. Wiss przypomniał, że jego zespół jest przyzwyczajony do gry w trudnych warunkach atmosferycznych. Zwrócił jednak uwagę, że w Finlandii jego drużyna trenuje na sztucznej nawierzchni, a w czwartek mecz odbędzie się na naturalnej.
Od sierpnia zawodnikiem KuPS jest Piotr Parzyszek, który zna Jagiellonię ze swoich występów w Piaście Gliwice i Pogoni Szczecin w polskiej ekstraklasie. Jak mówił, wciąż pamięta Tarasa Romanczuka i Jesusa Imaza. Ten drugi nie zagra jednak, bo w meczu ze Shkendiją dostał – za dwie żółte – czerwoną kartkę.
„Jagiellonia jest jednym z klubów, który bardzo szanuję, to jest dobra drużyna” – powiedział dziennikarzom 32-letni napastnik.
Również on uznał białostoczan za faworytów czwartkowego meczu.
„Podchodzimy na pewno z ogromnym szacunkiem do tej drużyny, która ma swój styl, dobrych piłkarzy, dobrego trenera. Ale przyjeżdżamy tutaj, żeby też grać w swoim stylu. Nie będziemy się chować, bronić, będziemy próbować grać nasz mecz i zobaczymy, jak to się rozwinie” – dodał.
KuPS zakończył już obecny sezon, zdobywając mistrzostwo Finlandii; ostatni mecz ligowy zagrał 9 listopada. Przed wyjazdem do Polski rozegrał sparing w Szwecji.
„Wydaje mi się, że u nas presja spadła, bo największa była, żeby wygrać ligę. Wygraliśmy, klub będzie w dobrym miejscu na nowy sezon w pucharach i – tak patrząc z boku – nikt nie ma oczekiwań od klubu w Lidze Konferencji” – dodał Parzyszek, który przypomniał, że KuPS ma już pięć punktów w tych rozgrywkach i trzy ostatnie mecze zagra bez niepotrzebnej presji, ale jest do nich dobrze przygotowany.
Początek meczu Jagiellonia – KuPS w czwartek o godz. 21 na Chorten Arenie w Białymstoku.