Amerykański dziennik „The Wall Street Journal” w swoim najnowszym wydaniu ujawnił szczegóły tajnego planu Niemiec na wypadek wojny z Rosją. Dokument został opracowany przez wysoko postawionych niemieckich wojskowych, którzy rozpoczęli swoje prace 2,5 roku temu.
Liczący 1200 stron plan szczegółowo opisuje, w jaki sposób 800 tys. żołnierzy niemieckich, amerykańskich i innych państw NATO zostanie przetransportowanych na wschód, na linię frontu. Zawiera mapę portów, rzek, linii kolejowych i dróg, którymi mają przemieszczać się wojska, a także metody zaopatrywania i ochrony tych miejsc w trakcie operacji.
Atak Rosji na NATO? Niemcy się przygotowują
Według ekspertów wojskowych z Niemiec i innych państw NATO, Rosja będzie gotowa do ataku na państwa sojusznicze w ciągu dwóch do pięciu lat. Jednak ewentualne zaprzestanie działań wojennych na Ukrainie pozwoli Moskwie skupić się na odrobieniu poniesionych strat, wzmocnieniu armii i szybszej rozbudowie potencjału militarnego.
Autorzy planu ujawnionego przez „WSJ” wierzą, że jeśli uda im się wzmocnić odporność Europy, będą w stanie nie tylko zapewnić zwycięstwo, ale także zmniejszyć prawdopodobieństwo wojny.
Kraje europejskie przygotowują się do odparcia ewentualnej agresji, m.in. poprzez opracowanie sposobów szybkiego transportu wojsk i broni na wschodnią flankę. Dlatego tworzony jest system „wojskowego Schengen”, który ma na celu ujednolicenie rozbieżnych przepisów, w tym technicznych, celnych i bezpieczeństwa.
Niektóre z największych przeszkód, z jakimi mierzą się niemieccy planiści wojskowi, to skomplikowane zasady zamówień publicznych, przepisy o ochronie danych i inne regulacje stworzone w czasach pokoju.
Najpilniej strzeżona tajemnica planu
Plan kładzie szczególny nacisk na infrastrukturę. Według autorów, 20 proc. niemieckich autostrad i ponad jedna czwarta mostów wymaga remontu, a porty na Morzu Północnym i Bałtyckim należy zmodernizować, inwestując 15-18 mld euro.
Wąskie gardła na mapie mobilności wojskowej należą do najpilniej strzeżonych tajemnic planu.
Generał porucznik Bundeswehry Alexander Sohlfrank, który odpowiada za przygotowania armii niemieckiej do operacji wojskowych, oświadczył na początku listopada, że Rosja „może rozpocząć ograniczony atak na terytorium NATO już jutro”.
Czytaj też:
Tak według NATO może wyglądać atak Rosji w 2027 roku