Czy kiedykolwiek polski klub przystępował do meczu z trenerem, który nie chce go już prowadzić? Tego nie wiemy, ale o tym, że dziś tak właśnie jest w przypadku Rakowa Częstochowa, przekonała się już cała Polska. Marek Papszun jasno powiedział, iż chce odejść do Legii Warszawa, ale bez względu na to, wicemistrzowie Polski mają dziś do pokonania austriacki Rapid Wiedeń w Lidze Konferencji. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo z tego meczu!

Fot. REUTERS/Eva Korinkova
Jonathan Braut Brunes wykona jedenastkę.
Sędzia idzie obejrzeć to na monitorze VAR!
Makuch wdziera się przebojowo w pole karne i pada, ale sędzia nie dyktuje karnego!
A tutaj rozwinięcie tematu baneru kibiców, który uderzył w Marka Papszuna:
Amorim! Pierwszy celny strzał w tym meczu, piąstkuje bramkarz.
Repka z kolejną niepokojącą stratą, ale co Repka popsuje, to na razie Erkan Kara zepsuje jeszcze bardziej. Tym razem strzał niezablokowany, ale też niecelny. Mocno niecelny.
Tudor próbował grać prostopadle do Ameyawa, ale ten akurat zwolnił i nic z tego nie wyszło.
Amorim bardzo ostro potraktował rywala i ma szczęście, że nie dostał żółtej kartki.
Sporo dośrodkowań leci w pole karne Rapidu, ale tam na razie strefa zamknięta. Żadna z wrzutek nic nie dała.
Był rzut rożny dla Rakowa, ale mimo niezłego dośrodkowania, to gracze Rapidu wygrali walkę o górną piłkę.
Strata Repki w środku pola, ale na szczęście popsuł kontrę Erkan Kara, którego strzał został zablokowany.
Tymczasem na boisku trwa wymiana niecelnych podań. Im bliżej pola karnego, tym gorzej wyglądają jedni i drudzy.
Jeśli ktoś zastanawiał się, co sądzą o zachowaniu Marka Papszuna kibice Rakowa, spieszymy z odpowiedzią. Oto co sądzą:
Na razie Raków trzyma rywali z dala od własnego pola karnego. Choć sami jeszcze nie potrafią zagrozić.
Ameyaw aktywny na prawej stronie, ale to dośrodkowanie tym razem wybite przed obrońcę. Brakuje dokładności.
Ameyaw ograł obrońcę na prawym skrzydle, zdołał dośrodkować piłkę tuż przed linią końcową, ale niestety piłka wylądowała tylko na górnej siatce.
Amorim ostro potraktowany przez polem karnym Rapidu, ale sędzia nie dopatrzył się faulu.
Barath próbował wysokiego, długiego podania do Patryka Makucha w okolice pola karnego, ale za słabo zagrał tę piłkę.