• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Przygotowania do ogłoszonej w tym tygodniu akcji PiS — „Zmień nasze zdanie” — trwały już od połowy listopada. Wtedy bowiem partia zaczęła rozsyłać do kół naukowych na uniwersytetach zaproszenia do współorganizowania debat w stylu Charliego Kirka. Protrumpowski aktywista, dyskusjami w uczelnianych kampusach — które uznawał za lewicowe — próbował zdobywać poparcie dla konserwatywnego ruchu „Make America Great Again”. Kirk zginął zastrzelony podczas jednego z takich spotkań.

W poniedziałek Jarosław Kaczyński, lider PiS, ogłosił, że jego partia, inspirując się Kirkiem, będzie próbowała przekonywać do swoich racji studentów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Czy studenci UW odpowiedzieli na zaproszenie od PiS?
  • Jakie były powody milczenia studentów z UW?
  • Kto wysłał zaproszenia do kół naukowych?
  • Dlaczego studenci KNPE nie chcą współpracować z PiS?

Wiemy, kto podpisał listy do studentów. Zaproszenia od Tobiasza Bocheńskiego, Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego

Choć Kaczyński ogłosił, że PiS ma już pierwsze zgody, partia nie wskazała dotąd, które koła naukowe pozytywnie zareagowały na jej ofertę (Patryk Jaki, wiceprezes PiS, precyzował w poniedziałek, że zaproszenia trafiły do „najważniejszych kół naukowych”). Za to w środę opisaliśmy sytuację z Uniwersytetu w Białymstoku. Prof. Mariusz Popławski, jego rektor, poinformował Onet, że „pismo dotyczące ewentualnej debaty zostało skierowane bezpośrednio do jednego z kół naukowych”, jednak studenci z tego koła zdecydowali, że nie podejmują się organizacji takiego wydarzenia.

W czwartek dowiedzieliśmy się o kolejnej odmowie. Tym razem głos zabrali sami studenci — z Uniwersytetu Warszawskiego (UW).

Rektorat stołecznej uczelni o piśmie od PiS nic nie wie. — Nie odnotowaliśmy żadnego zgłoszenia w tej sprawie — informuje Onet dr Anna Modzelewska, rzecznik UW. Ale zgłoszenie z PiS nadeszło do studentów z Koła Naukowego Prawa Europejskiego (KNPE) przy Wydziale Prawa i Administracji UW.

— Dostaliśmy takie zapytanie od przedstawicieli PiS-u i zbyliśmy je milczeniem, nie odpowiadając — relacjonuje Onetowi Michał Chojka, wiceprezes KNPE. — Było to zaproszenie do współpracy ze strony eurodeputowanych: Tobiasza Bocheńskiego, Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego. Otrzymaliśmy je 18 listopada.

Studenci koła z UW: nie chcieliśmy swoimi standardami zniżać się do poziomu, jaki reprezentuje sobą PiS

Skąd wzięło się „milczenie” KNPE?

— Zdecydowaliśmy się odpowiedzieć milczeniem, ponieważ nie chcieliśmy swoimi standardami zniżać się do poziomu, jaki reprezentuje sobą PiS w polityce krajowej i europejskiej, zarówno w roli rządzących, jak i opozycji — stwierdza Chojka (zaznaczając, że wyraża opinię całego zarządu koła). — Samą propozycję współpracy traktujemy jako desperacką próbę zdobywania przez partię Jarosława Kaczyńskiego poparcia wśród młodych wyborców przed zaplanowanymi na 2027 r. wyborami parlamentarnymi.

Chojka dodaje, że podjęcie współpracy z PiS byłoby sprzeczne z misją KNPE: czyli z promowaniem europejskich wartości, w tym praworządności. Jednocześnie, jak wyjaśnia wiceprzewodniczący koła z UW, nie będzie ono podejmować współpracy także z innymi partiami — bowiem KNPE samo dobiera gości na swoje spotkania.