sobota, 13 gru 2025, 13:24

Janusz11

doświadczony

Po starcie PK mamy w końcu pełny obraz zaplecza wszystkich reprezentacji. W czołówce zgodnie z oczekiwaniami wielu Austriaków, ale pozytywnie zaskoczyli też Norwegowie – ciekawe, że nie wystawili krajówki w Lillehammer, bo obecnie ich zaplecze wygląda bardzo solidnie.

Wygląda na to, że wkrótce w PŚ ponownie zobaczymy świetnie dziś skaczącego księdza Langmo, bardzo dobrze, zapraszamy do szerzenia dobrej nowiny w norweskiej kadrze, której zdecydowanie potrzebna jest odnowa moralna. Tuż za nim Ortner, który udowadnia, że przerasta poziom PK, a jego miejscem jest najwyższa liga. Największe szanse na zdobycie trzeciego miejsca ma Japonia w osobie weterana Junshiro.

Powalczyć jednak może o to miejsce również Klemens Joniak, który dziś świetnie skoczył w pierwszej i dobrze w drugiej serii (ten drugi skok to nadal było top 10). Nieco zabawne było, jak stwierdził po 46 miejscu w Wiśle, że jest zadowolony, ale już dziś ma do tego pełne prawo po życiowym rezultacie w PK. Szkoda, że Kobayashi skacze tak dobrze i równo, bo wolałbym oglądać w PŚ 20-letniego Polaka, a bez wywalczenia miejscówki w składzie się nie zmieści. Cieszy, że Klemens pokazał się z dobrej strony, wbrew przewidywaniom, że podłoga Zniszczoła to jego sufit, albo że zajmie miejsca w trzeciej dziesiątce, choć po treningach obawy o formę Klimka były zrozumiałe.

Słabo wypadł natomiast Olo, który chyba na dłużej zagości w CoC. Dobrze byłoby, gdyby rywalizację o miejsce w kadrze Polski przegrał Kubacki i dołączył do niego, razem mogliby budować świetną ATMOSFERĘ na zapleczu. Przeciętnie, ale z punktami Niżnik, solidnie potężny Krzak. Szkoda 31 miejsca Sarniaka, ale widać, że polscy juniorzy w większości trochę tracą na LH względem NH.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na słabiutki występ Bachlingera, który wygląda na letniego wypaleńca – możemy mieć w tym sezonie do czynienia z ciekawą sytuacją, zawodnik z podium generalki LGP może nie wystąpić w ani jednym konkursie PŚ.

Trzeba też zwrócić uwagę na słabą formę Niemców, kadra pana bajeranta furory nie robi. Porządnie wypadł Unglaube, ale Bayer, Faisst i przede wszystkim kontynuujący zjazd Schmid to rozczarowanie (Tittela nie liczę, bo to zawodnik Horngachera), a pozostali są przecież jeszcze słabsi. Jeśli ta ekipa się nie ogarnie, to i w Niemczech Thurnbichler może nie zagościć na długo.