Wyrok pierwotnie miał zostać ogłoszony 19 grudnia, jednak posiedzenie odbyło się 9 grudnia. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik prasowy ds. cywilnych krakowskiego sądu, Zbigniew Zgud, sąd miał prawo do takiego trybu procedowania, jeśli uznał, że kolejne rozprawy są zbędne, a strony zostały wcześniej poinformowane o możliwości zamknięcia sprawy i miały szansę wypowiedzieć się na piśmie. Zgud poinformował, że sąd oddalił powództwo i odstąpił od obciążania powodów kosztami procesu. Jednak szczegóły motywów tej decyzji nie są znane, ponieważ uzasadnienie wyroku nie zostało jeszcze sporządzone.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Proces prowadzony był przez sędzię Magdalenę Sojkę, wyłonioną w drodze losowania. Wcześniej sprawą zajmował się sędzia Waldemar Żurek, obecnie pełniący funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Adwokat powodów, Katarzyna Lejman, zapowiedziała wniesienie apelacji do Sądu Apelacyjnego w Krakowie, wyrażając jednocześnie swoje rozczarowanie sposobem procedowania sprawy. Jak podkreśliła, brak możliwości wysłuchania wyroku w sądzie po trzech latach sporu uważa za „skrajnie zły” i „godzący w podstawowe prawa człowieka”.

  • Jakie były wyniki sprawy dotyczącej podręcznika HiT?
  • Jakie argumenty przedstawiono w sprawie?
  • Co wyszło w decyzji sądu?
  • Co planuje rodzina Mieszczankowskich po wyroku?

Sprawa dotyczyła fragmentu podręcznika „Historii i teraźniejszości” (HiT), autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego, wydanego przez wydawnictwo Biały Kruk, który trzy lata temu wzbudził kontrowersje. Fragment mówił o „hodowli ludzi” i stawiał pytanie, kto będzie kochał dzieci „wyprodukowane w ten sposób”. Zdaniem Kamila Mieszczankowskiego, powoda w sprawie, słowa te są „haniebne” i sugerują, że dzieci poczęte dzięki metodzie in vitro nie są kochane, co — jak ocenił — stygmatyzuje miliony dzieci na całym świecie. Wydawnictwo ostatecznie usunęło sporne zdania z podręcznika.

Podręcznik prof. Wojciecha RoszkowskiegoWojciech Olkusnik/East News / East News

Podręcznik prof. Wojciecha Roszkowskiego

Rodzina Mieszczankowskich domagała się przeprosin w portalach Onet i Niezależna.pl oraz zadośćuczynienia w wysokości 10 tys. zł od autora książki i 30 tys. zł od wydawnictwa na rzecz stowarzyszenia Nasz Bocian. Strona reprezentująca prof. Roszkowskiego i wydawnictwo Biały Kruk była otwarta na ugodę, jednak do porozumienia nie doszło. Wcześniej, w odrębnym procesie, rodzina zawarła ugodę z Ministerstwem Edukacji Narodowej, o czym resort poinformował w styczniu 2025 r.

Pełnomocnik prof. Roszkowskiego, Krzysztof Wąsowski, określił wyrok jako „całkowicie oczyszczający pana profesora Wojciecha Roszkowskiego”. Wcześniej argumentował, że pozew był bezpodstawny, ponieważ w spornym fragmencie książki nie użyto określenia „in vitro” ani nazwiska powodów.

Źródło: PAP

Czytaj więcej: