FC Barcelona późno, bo późno, ale zapewniła sobie zwycięstwo 2:0 z Osasuną. Przedłużyć serię wygranych w La Lidze pozwoliły dwa gole Raphinhi, z których pierwszy padł w 70. minucie.

Po bramkach Brazylijczyka kibice FC Barcelony odetchnęli z ulgą, ponieważ wcześniej konfrontacja nie była prosta dla podopiecznych Hansiego Flicka. Część z nich zaczęła też prześmiewczo pozdrawiać Xabiego Alonso, czyli trenera wielkiego rywala Realu Madryt, który poprowadził Królewskich do zaledwie dwóch wygranych w ostatnich ośmiu meczach. Jak na Real, są to wyniki mocno poniżej oczekiwań.

„Xabi, zostań” – poniosło się ironicznie z trybun – relacjonuje dziennik „Marca”.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Skandowanie z trybun w Barcelonie uderzyło w napiętą sytuację trenera Realu. Zespół Xabiego Alonso ma problem z notowaniem dobrych wyników, więc sytuacja w Madrycie sprzyja docinkom.

Kibice na Spotify Camp Nou byli podwójnie zadowoleni po golach Raphinhi – Duma Katalonii objęła prowadzenie i dała możliwość wbicia szpilki rywalom.

Sam Real zagra swój mecz w La Lidze w niedzielę. Przeciwnikiem będącego w dołku zespołu będzie Deportivo Alaves. Ewentualne zwycięstwo pozwoli zbliżyć się na cztery punkty do lidera z Barcelony.