Roberlandy Simon od czterech sezonów reprezentuje barwy włoskiej Gas Sales Bluenergy Piacenzy. Kubańczyk, pomimo swojego wieku wciąż jest kluczowym elementem układanki trenera Dante Bonifante. Prowadzona przez niego drużyna zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli włoskiej SuperLega, ze stratą siedmiu punktów do lidera.
Od ponad dwóch tygodni 38-latek nie był jednak w stanie pomóc swoim kolegom z zespołu na parkiecie. Środkowy doznał urazu w meczu przeciwko Mint Vero Volley Monza. Początkowe informacje mówiły o naciągnięciu mięśnia i krótkiej przerwie. Sprawa okazała się jednak znacznie poważniejsza, będzie potrzebna interwencja chirurgiczna.
ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie
Jak informuje sportpiacenza.it, kontuzja okazała się znacznie poważniejsza niż się wydawało. Naruszone zostały również ścięgna, co wymusiło decyzję o operacji.
Srebrny medalista mistrzostw świata z 2010 roku ma udać się do Finlandii, gdzie przeprowadzony zostanie zabieg. Nie wiadomo jeszcze jak długo potrwa przerwa legendarnego środkowego. Włoskie media donoszą, że najprawdopodobniej sezon 2025/2026 już się dla niego zakończył.
To fatalna informacja dla Piacenzy, która oprócz rozgrywek ligowych, rywalizuje również w Pucharze CEV. Na ten moment w kadrze zespołu znajdują się trzej zawodnicy mogący występować na tej pozycji: Gianluca Galassi, Francesco Comparoni oraz niedoświadczony Joris Seddik. Niewykluczone, że klub będzie szukał zastępstwa za kontuzjowanego gwiazdora.