Sejm w środę zagłosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącego tzw. ustawy łańcuchowej. Za projektem głosowało 246 posłów, przeciw — 192. Oprócz Jarosława Kaczyńskiego na sali nie pojawili się Lidia Czechak, Elżbieta Duda, Mariusz Gosek, Andrzej Gut-Mostowy, Michał Jach, Ewa Malik, Aleksander Mrówczyński, Marcin Romanowski, Łukasz Schreiber, Piotr Uruski, Zbigniew Ziobro i Wojciech Zubowski.
Głosowanie w Sejmie poprzedziła emocjonalna debata dotycząca praw zwierząt. — Mówicie, że to prezydent stygmatyzuje i na wsi źle się dzieje. Jeden za drugim mówicie, że jeśli nie będzie kojców, to zwierzęta zostaną zamknięte w klatkach. Tak myślicie o Polakach? — grzmiał z mównicy prezydencki minister Zbigniew Bogucki. Wtedy posłowie koalicji rządzącej wyciągnęli banery z napisem „odrzućcie weto” i grafiką psów przywiązanych do łańcuchów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego posłowie nie odrzucili weta prezydenta?
Co zawierała ustawa łańcuchowa?
Kiedy prezydent Nawrocki zawetował ustawę?
Jakie argumenty przedstawił prezydent przy uzasadnieniu weta?
Ustawa łańcuchowa. Weto utrzymane w mocy
Prezydent Karol Nawrocki zawetował na początku grudnia nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawę łańcuchową, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to — według niego — ustawa była źle napisana.
Sprzeciw Nawrockiego spowodowały zawarte w ustawie przepisy regulujące kojce dla psów, m.in. ich konstrukcję czy minimalną powierzchnię. Uzasadniając weto, podkreślił, że proponowane w ustawie normy kojców były kompletnie nierealne. „Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd” — powiedział.