Agnieszka Kotlarska była jedną z ikon początku lat 90. i symbolem sukcesu młodej, wolnej Polski. Po zdobyciu tytułu Miss Polski w 1991 r. jako pierwsza Polka sięgnęła po koronę Miss International, a jej kariera nabrała międzynarodowego rozmachu. Współpracowała z największymi domami mody i projektantami światowej klasy. Jej życie zakończyło się jednak tragicznie. Została zamordowana przez stalkera przed własnym domem, na oczach męża i kilkuletniej córki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie pseudonimy używali Jarosław i Patrycja?
Co to za dokument, który trafił na HBO Max?
Dlaczego Jarosław Świątek nigdy nie czytał pamiętników Agnieszki?
Kiedy Agnieszka Kotlarska zdobyła tytuł Miss Polski?
Po latach mąż tragicznie zmarłej Miss przerywa milczenie. „Używaliśmy pseudonimów”
17 grudnia na platformę HBO Max trafił dokument „Zabić Miss”. Po raz pierwszy od lat przed kamerą pojawiają się najbliżsi Agnieszki — jej córka Patrycja oraz mąż. Teraz Jarosław Świątek w rozmowie z „Wprost” podkreśla, że przez długi czas chronił prywatność swoją i córki.
Rodzina przez wiele lat żyła w poczuciu zagrożenia. „Dla bezpieczeństwa używaliśmy pseudonimów, wiedząc, że ten człowiek jest na wolności. Odgrażał się bowiem, że musi dokończyć dzieła, mając na myśli mnie i Patrycję. Byliśmy bardzo ostrożni, co wiązało się z pewną dozą wyrzeczeń. Do dziś nie istniejemy w Internecie” — wyznaje Świątek.
Na potrzeby serialu udostępnił twórcom prywatne nagrania i pamiątki, do których sam przez lata nie zaglądał. Wśród nich znalazły się także pamiętniki Agnieszki, których nigdy nie przeczytał.
„Po śmierci Agnieszki wszystkie zdjęcia, filmy i pamiątki zapakowałem w pudła. Była to dla mnie straszna trauma i zapieczętowałem te wspomnienia na 30 lat. Gdy przekazywałem materiały na potrzeby realizacji serialu, nawet do nich nie zajrzałem” — podkreśla. Choć wolałby, aby nigdy nie było potrzeby sięgania po te archiwa, zdecydował się je udostępnić, wierząc, że opowiedzenie tej historii ma dziś głębszy sens.