Redmi Note 15 Pro+ debiutuje w Polsce i to za całkiem rozsądne pieniądze. Mam go już na testach i podejrzewam, że niedługo będzie z niego niezły hit. Przede wszystkim wygląda na dużo droższego, niż jest w rzeczywistości.

Redmi Note 15 Pro+ to ciekawa alternatywa dla niektórych eks-flagowców w półce cenowej około 2000 złotych. W przeciwieństwie do POCO F8 Ultra nie stawia na wydajność, ale design i aparat. Nie zdziwię się, jeżeli okaże się niezłym hitem w naszym kraju.

Redmi Note 15 Pro+ debiutuje w Polsce w całkiem rozsądnej cenie

Na początek porozmawiajmy o cenach. Redmi Note 15 Pro+ jest w Polsce dostępny w dwóch wersjach, a kwoty prezentują się następująco:

Redmi Note 15 Pro+ kupisz na stronie producenta, ale i x-komie, Media Expert czy RTVeuroAGD.

Redmi Note 15 Pro+

Polskie ceny Redmi Note 15 Pro+ / fot. Ceneo

Jak oceniam taką wycenę Redmi Note 15 Pro+ w Polsce? Nie jestem nią kompletnie zaskoczony, bo poprzednik kosztował podobną kasę. Szkoda trochę, że słabsza wersja nie ma 12 GB pamięci operacyjnej, natomiast jest to pierwsza jaskółka podwyżek cen RAMu. Pozwolę sobie też zauważyć, że to znacznie lepiej wyposażony telefon od poprzedniego modelu i mam na to kilka dowodów.

Testuję go już i mam kilka spostrzeżeń

Zacznę od największej zmiany, jaka trafiła do specyfikacji Redmi Note 15 Pro+ i chodzi mi o baterię. Ta ma teraz pojemność 6500 mAh i dorównuje największym ogniwom w historii tego producenta w Polsce. Jest to jednocześnie największy akumulator w polskim Redmi. Poza tym można go szybko ładować z mocą 100W, choć ładowarki w pudełku oczywiście nie ma.

Na froncie znajduje się wielki ekran o przekątnej 6.83 cala. To panel AMOLED z 120 Hz odświeżaniem i rozdzielczością 1.5K. Chroniące go szkło jest delikatnie zagięte na krawędziach, co w 2025 roku jest rzadkością. W ogóle design może się podobać, a mój wariant – Mocha Brown – ma do tego wykończenie tylnego panelu z wegańskiej skóry. To mój ulubiony materiał i bez wahania wybrałbym go zamiast szkła.

Redmi Note 15 Pro+

Redmi Note 15 Pro+ / fot. producenta

Od strony wydajności Redmi Note 15 Pro+ oferuje wspomniane 8 lub 12 GB RAM oraz Snapdragona 7s Gen 4. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to do tego, że pamięć wykonano w standardzie UFS 2.2. Potencjalnie może to być wąskie gardło, ale z drugiej strony szukający mocy w tej cenie powinni raczej zwrócić uwagę na POCO F8.

Tak naprawdę najważniejszy jest tu aparat główny. Kryje się za nim matryca 200 MP, wsparta o obiektyw z OIS. Przeliczy się jednak ten, kto liczył na teleobiektyw – mamy tu tylko crop z głównego sensora. Zamiast niego mamy 8 MP szeroki kąt. Podsumowując – to naprawdę niezły średniak, ale fotograficznie ma pewne braki. Pełnej recenzji spodziewaj się jeszcze w tym miesiącu.

Źródło: producenta, opracowanie własne