Nie ma szóstej wygranej z rzędu AMW Arki Gdynia – ekipa z Trójmiasta ostatni raz w Orlen Basket Lidze przegrała 3 listopada. Od tego czasu podopieczni Mantasa Cesnauskisa byli poza zasięgiem. Jovan Novak powiedział jednak dość, a King wygrał 90:81
Serbski rozgrywający przejął mecz w kluczowym momencie. Spotkanie zakończył z dorobkiem 15 punktów, 12 asyst i pięciu zbiórek.
ZOBACZ WIDEO: Wystąpiła w bikini w panterkę. Gwiazda kortu zachwyciła fanów
Dwie i pół minuty przed końcem na tablicy wyników był remis 79:79. Wtedy Novak z kreatora zamienił się w egzekutora – Serb w ostatnich stu sekundach trafił trzykrotnie za trzy punkty (4/4 w całym meczu w tym elemencie) odbierając AMW Arce nadzieje na sukces.
Novak miał w tym sezonie mały kryzys, kiedy jego rolę przejął z powodzeniem Jeremy Roach. Serb jednak szybko się odbił i wrócił do swojej przywódczej roli.
King doskonale otworzył – w pierwszej kwarcie trafił sześć trójek, zdobył 33 punkty i AMW Arka od początku musiała gonić. Doszła szczecinian na remis w samej końcówce, ale wtedy Novak wykonał wyrok.
Szczecinianie w całym meczu popełnili tylko pięć strat przy 23 asystach. 21 – tyle punktów King zdobył po 14 stratach rywali, a sami po swoich stracili ich zaledwie… dwa. Przewaga AMW Arki w pomalowanym na niewiele się zdała.
King Szczecin – AMW Arka Gdynia 90:81 (33:27, 17:15, 20:19, 20:20)
(Freidel 19, Novak 15, Gielo 13, Roberts 13, Popović 10 – Tubutis 19, Ljubicić 15, Okauru 11, Ramey 11, Garbacz 10)
Tabela Orlen Basket Ligi po meczu w Szczecinie: