Vivo X200T może okazać się jedynym telefonem z serii kompaktowej, który obejdzie się bez kompromisów. Warto wspomnieć, że telefon nie będzie tworzony po łebkach pod względem wydajności. Ogólnie możemy liczyć na świetnego maluszka.

Jednym z powodów, dla którego warto rozważyć telefon kompaktowy, są ergonomiczne wymiary. Co więcej, możemy się spodziewać, że Vivo X200T, mimo małych rozmiarów, nie ucierpi na funkcjonalności, co z kolei przekłada się na atrakcyjność urządzenia. Jest jednak mała sprzeczność.

Vivo X200T – mały ekran, duże możliwości

Telefon będzie wyposażony w MediaTek Dimensity 9400+, który osiąga wyniki w AnTuTu  na poziomie około 2,9 miliona punktów, co plasuje go w co najmniej wyższej półce wydajnościowej. Warto dodać, że procesor z dopiskiem „+” będzie miał wyższe taktowanie, co przełoży się na jego jeszcze lepszą wydajność.

vivo X200 FE

vivo X200 FE / fot. gsmManiaK

W przypadku panelu możemy oczekiwać AMOLED-a, jednak dokładna przekątna nie jest jeszcze znana. Spodziewałbym się raczej 6,3–6,4 cala. Wyświetlacz będzie w rozdzielczości 1,5K, a w telefonie znajdzie się wbudowany ultradźwiękowy skaner linii papilarnych. Istotną informacją jest także pojemność baterii – na jaką pojemność możemy liczyć?

Niestety nie ma jeszcze bardziej wiarygodnych źródeł na ten temat, ale możemy spodziewać się pojemności nie mniejszej niż 6000 mAh. Jeśli chodzi o moc ładowania, wiadomo więcej – przewodowo telefon będzie można naładować z mocą 90 W, a bezprzewodowo z mocą 40 W.

Warto dodać, że w zakresie bezpieczeństwa producent zapewnia poprawki bezpieczeństwa przez okres 7 lat, a aktualizacje systemu przez 5 lat. To ma zachęcać do przekonania, że telefon będzie cieszył się długą żywotnością. Jednak w przypadku zużycia ogniw Si-C może okazać się, że szybciej będziemy potrzebować wymiany baterii niż nowej aktualizacji.

Pomimo niewielkich rozmiarów możemy się spodziewać potrójnego aparatu

Obiektywy nadal owiane są tajemnicą, jednak możemy przypuszczać, że główny zyska rozdzielczość 50 MP. Drugim aparatem ma być teleobiektyw, prawdopodobnie o tej samej rozdzielczości 50 MP. Co ciekawe, możemy spodziewać się również ultraszerokokątnego obiektywu. Co ciekawe, kompromis z aparatem dotknął iQOO, którego projekt finalnie został anulowany.

Jest jeszcze jedna cecha urządzenia, tym razem skierowana do graczy. Urządzenie będzie się charakteryzować wirtualną kartą graficzną, chociaż nie wiemy, jaką pamięcią RAM będzie dysponował Vivo – z pewnością jednak upłynni to wszelkie FPS-y. W przypadku tego maluszka możemy liczyć również na komorę parową o pojemności 4500 mm². Chociaż, moim zdaniem, jest to rozwiązanie trochę na wyrost – kompaktowe urządzenia mają mnóstwo zalet, ale zdecydowanie nie w kontekście smartfonów gamingowych.

Źródło: gizmochina.com, opracowanie własne