To już pewne — 31 grudnia 2025 r. w Chełmie odbędzie się „Wystrzałowy Sylwester” organizowany przez jawnie wspierającą PiS Telewizję Republika. Wszystko ma jednak swoją cenę. Stacja nie byłaby w stanie przeprowadzić imprezy bez finansowego wsparcia. Z pomocą przyszli — jak zawsze — marszałek woj. lubelskiego Jarosław Stawiarski (PiS) oraz określany mianem „złotego dziecka PiS” prezydent Chełma Jakub Banaszek.

Mechanizm finansowania imprezy opiera się na budżetach instytucji zarządzanych przez Jarosława Stawiarskiego i Jakuba Banaszka. Telewizja Republika pierwotnie wystąpiła do Urzędu Marszałkowskiego z wnioskiem o wsparcie w wysokości 2,4 mln zł. Była to kwota dwukrotnie wyższa niż ta, którą stacja otrzymała w 2024 r.

Marszałek Jarosław Stawiarski, który i tak jest niebywale hojny dla TV Republika, nie zaakceptował tak wysokiej kwoty. Jak podawała „Wirtualna Polska”, ostatecznie zdecydowano o przyznaniu kwoty 1,23 mln zł. Ale tylko w tym roku kalendarzowym samorząd województwa lubelskiego przekazał stacji Tomasza Sakiewicza blisko 3 mln zł.

Drugim donatorem jest miasto Chełm. W tegorocznym budżecie samorząd zabezpieczył na ten cel 880 tys. zł, co stanowi wzrost o ponad 260 tys. zł w porównaniu do roku ubiegłego (wtedy było to 615 tys. zł). Środki te nie trafiają bezpośrednio na konto telewizji, lecz do Chełmskiego Domu Kultury. Pokrywają one koszty techniczne, w tym budowę sceny, nagłośnienie oraz gaże dla artystów.

Fenomen „złotego dziecka PiS”

Organizacja wydarzenia w Chełmie po raz drugi z rzędu wiąże się ściśle z pozycją prezydenta miasta, Jakuba Banaszka. Włodarz, określany przez komentatorów mianem „złotego dziecka PiS”, w 2018 r. sensacyjnie wygrał wybory jako najmłodszy prezydent miasta w Polsce, a w 2024 r. uzyskał reelekcję w pierwszej turze, deklasując rywali.

Jego kariera to przykład politycznego pragmatyzmu: wywodząc się ze środowiska Porozumienia Jarosława Gowina, z czasem zacieśnił relacje z kluczowymi politykami PiS. Nie bez znaczenia jest też fakt, że jest synem posłanki PiS Anny Dąbrowskiej-Banaszek.

Karol Nawrocki i prezydent Chełma Jakub Banaszek. Zdjęcie z 2025 r.Wojtek Jargiło / PAP

Karol Nawrocki i prezydent Chełma Jakub Banaszek. Zdjęcie z 2025 r.

— Tak duże wydarzenia, jak sylwester, jak powitanie nowego roku, nie muszą odbywać się w dużych metropoliach, ale również w Chełmie, mieście wielu opowieści. Sylwester ma już swoje miejsce. Miejsc hotelowych już od dawna nie ma, dlatego zachęcam do szukania noclegów w innych częściach województwa — mówił Jakub Banaszek w TV Republika.

Relacje te przełożyły się na wymierne korzyści dla miasta w postaci rekordowych dotacji rządowych w poprzedniej kadencji parlamentu. O obecnej pozycji Banaszka świadczy jeszcze jedno — samorządowiec został oficjalnym doradcą prezydenta RP Karola Nawrockiego ds. samorządu terytorialnego.

Gwiazdy prawicowej imprezy

Szef TV Republika, Tomasz Sakiewicz, w wypowiedziach dla branżowego magazynu „Press” bronił kosztów, jakie trzeba ponieść, by zorganizować imprezę. Wskazuje, że całkowity budżet wydarzenia oscyluje w granicach 5–6 mln zł. — Robimy to bardzo oszczędnie w porównaniu z konkurencją — przekonywał Sakiewicz, odnosząc się do budżetów sylwestrowych Polsatu czy TVP, które sięgały kilkunastu milionów złotych.

Różnicę między dotacjami samorządowymi a kosztami produkcji stacja pokrywa z przychodów reklamowych i od sponsorów prywatnych. Jaka muzyka zdominuje sylwester prawicowej telewizji?

— Wszystko jest obecnie dopinane. Proszę zrozumieć, że zgłosiła się do nas duża liczba artystów, która widzi w tym szanse na promocję. Natomiast musimy wybrać to, co będzie najlepsze dla telewidzów. Zamówiłem nawet badania w tej sprawie. Gwiazdy mamy ustalone w 90 proc. Będą dominować zagraniczne, ale polskie też będą. Głównie disco, disco polo, ale też pop i rock — powiedział Tomasz Sakiewicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Z wniosku wysłanego przez Republikę do marszałka woj. lubelskiego dowiadujemy się, jakie gwiazdy mogą wystąpić w Chełmie. Mają to być „artyści o dużej rozpoznawalności i popularności”, m.in. Nowator, Playboys, MiG, Defis, Ines, Milano, Weekend, Afterparty, Power Play oraz Classic. Wśród zagranicznych gwiazd wieczoru mają pojawić się Fun Factory, No Mercy oraz Captain Jack, a także Mario Biscuin i Elena.

Kontrowersyjna lokalizacja

Tegoroczna edycja wiąże się ze zmianą lokalizacji, co wpłynęło na wzrost kosztów po stronie miasta. Impreza została przeniesiona z Placu Łuczkowskiego na teren Osiedla Dyrekcja. Urzędnicy tłumaczą tę decyzję względami bezpieczeństwa oraz estetyki — rynek został zagospodarowany przez ogromną choinkę oraz iluminacje świąteczne, co uniemożliwiło postawienie dużej sceny.

Nowa lokalizacja wymagała stworzenia od podstaw strefy bezpieczeństwa i zaplecza technicznego. Zwiększona dotacja z budżetu miasta (880 tys. zł) pokrywa m.in. wynajem barierek, ochronę, sprzątanie terenu oraz dodatkowe zabezpieczenie medyczne.

Nie wszystkim podoba się przeniesienie imprezy sylwestrowej na Osiedle Dyrekcja. Radna Katarzyna Rot z Polski 2050 była oburzona, że impreza, podczas której spożywany jest m.in. alkohol, ma odbyć się w miejscu, gdzie znajduje się pomnik Jana Pawła II. W pobliżu jest też pomnik Piety Wołyńskiej. Mimo głosów krytyki nie dojdzie do zmiany lokalizacji.

Beata Mazurek: ktoś pomylił samorząd z TikTokiem

Do sposobu organizacji sylwestra przez TV Republika odniosła się też była europosłanka PiS Beata Mazurek. We wpisie w swoich mediach społecznościowych przyznała, że pytania o bezpieczeństwo, koszty i transparentność nie są „histerią opozycji”, tylko obowiązkiem radnych i mediów.

„Jeśli ktoś naprawdę wierzy, że zarządzanie miastem czy telewizją polega na prowokowaniu ludzi, a potem chwaleniu się wzrostem zasięgów, to chyba pomylił samorząd z TikTokiem. Spryt? Raczej przyznanie wprost, że liczy się show, a nie odpowiedzialność. No i kasa musi się zgadzać” — stwierdzała Beata Mazurek.

Była europosłanka cieszy się, że są osoby, które to punktują. W innym przypadku „niektórzy mogliby żyć w przekonaniu, że wszystko uchodzi im na sucho, są nieomylni i wszystko wiedzą najlepiej”.

A co z mieszkańcami? „No cóż, seniorzy, pod których oknami odbędzie się sylwester, będą mieli hałas, stres zakłócony spokój i muzykę! Pozostali może trudności komunikacyjne chociaż nic nie wiemy w temacie np. zamknięcia ulic na czas budowy sceny. Zatem kto by się dziś liczył z mieszkańcami, skoro wybory za kilka lat? Jeśli medialne fajerwerki są komuś potrzebne, to może tak sylwester na os. Zachód? Miejsca sporo i elektorat młodszy” — zaproponowała Beata Mazurek.