Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa pogrążony jest w kryzysie. Co prawda częstochowianie pokonali w poprzednią środę ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1, ale już w niedzielę byli tylko tłem dla Energi Trefla Gdańsk. W żadnym z setów nie nawiązali walki i ulegli 0:3.

Trener Ljubomir Travica był zawiedziony dyspozycją swojej drużyny. – Bardzo trudno powiedzieć w prostych słowach, co się stało. Ataku nie było, przyjęcia też. Nawet zagrywka nie była na poziomie, jakiego oczekujemy na treningach. Próbowałem mówić do zawodników, że musimy walczyć od pierwszej do ostatniej piłki. Zaczynamy mecz i pierwsze piłki to nie była siatkówka. To był inny sport. Trudno mi mówić po tym meczu. To było zero. Minus zero – grzmiał z wściekłości.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co to był za rzut! Skradł show przed meczem

– Nie było niczego: bloku, obrony, zagrywki i ataku. Bardzo trudno wygrać mecz bez ataku. Obrona to element, po którym widać ile drużyna ma woli walki o każdą piłkę. Trudno powiedzieć, co się działo na boisku. To był bardzo ciężki i trudny mecz. Drużyna z Gdańska grała bardzo dobrze, miała wszystkie elementy – dodał Travica.

Sytuacja Norwida jest fatalna. Zespół zamyka ligową tabelę i zamiast walczyć o awans do fazy play-off, to musi skupić się na tym, by utrzymać się w PlusLidze. A przecież w drużynie nie brakuje gwiazd. Jest jeden z najlepszych rozgrywających świata Luciano De Cecco, bombardier Patrik Indra oraz doświadczeni przyjmujący Bartłomiej Lipiński oraz Milad Ebadipour. Mimo to zespół z Częstochowy wygrał w tym sezonie tylko dwa mecze.

– Musimy opracować plan, by wygrywać mecze. Zwycięstwo z Kędzierzynem było dobrym meczem w naszym wykonaniu. Musimy walczyć w trudnych meczach. Mamy potencjał, by grać lepiej. Po prostu musimy lepiej zagrać i powalczyć w następnych spotkaniach, by zrobić punkty, co pozwoli nam awansować w tabeli – stwierdził Travica.

– Dwóch zawodników nie może wygrać meczu w PlusLidze. Musimy mieć ośmiu-dziewięciu zawodników na poziomie. Nie mieliśmy tego, że jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Musimy indywidualnie pracować nad zachowaniem, patrzeć na siebie, a nie na innych graczy. Szybko musimy to zmienić i wyeliminować te problemy. Nie decyduje trener, decyduje boisko. Trener nie może nic zrobić na boisku. Mamy kontuzje w zespole. Musimy poczekać, być cierpliwym – zakończył.