Na wtorek, 23 grudnia zaplanowane zostały dwa ostatnie spotkania pierwszej części fazy zasadniczej PlusLigi. Bardzo ciekawie zapowiadało się starcie Bogdanki LUK-u Lublin z PGE Projektem Warszawa z uwagi na walkę o 1. miejsce w tabeli.

Niestety komunikat stołecznego klubu zepsuł hit. Projekt poinformował o epidemii, przez którą do dyspozycji było zaledwie siedmiu siatkarzy, w tym po dwóch rozgrywających i libero. W dodatku władze PlusLigi nie zgodziły się na przełożenie meczu, bo tuż po świętach rozegrane zostaną ćwierćfinały Tauron Pucharu Polski.

Z tego powodu rozgrywający Michał Kozłowski zagrał jako środkowy, libero Damian Wojtaszek na przyjęciu, a przyjmujący Brandon Koppers w ataku. Choć Projekt przegrał 0:3, to zaprezentował się z bardzo dobrej strony i w każdym secie zdobył przynajmniej 20 punktów.

Tymczasem przed spotkaniem były siatkarz warszawskiego klubu Andrzej Wrona ogłosił, że wpłaci 500 złotych na Fundację Herosi za każdy blok Kozłowskiego i Wojtaszka. Obaj zawodnicy zanotowali po dwa, wobec czego mistrz świata zaprezentował przelew na 2 tysiące zł.

Na przedmeczowy zakład zdecydował się również Wojciech Żaliński. Były siatkarz na platformie X zapowiedział, że przebiegnie 5 kilometrów za każdy punkt w ataku zdobyty przez Wojtaszka. Tymczasem libero zdobył 8 „oczek”, wobec czego Żaliński miałby do pokonania 40 km, ale ogłosił, że ostatecznie będzie to 46.

ZOBACZ WIDEO: Aż się popłakał. Tak Boruc wzruszył Fabiańskiego