Gdy zaczęło się od 6:3, Iga Świątek mogła czuć się spokojna. Tylko jeden set dzielił ją od sporego sukcesu, jakim byłby awans do półfinału WTA Finals. Po wygraniu z Madison Keys 6:1, 6:2 prowadziła także z Jeleną Rybakiną. I wtedy zupełnie niespodziewanie zaczął się koszmar, którego sama nie była w stanie zrozumieć bardzo długo.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
I nic dziwnego, bo tego się nie dało wytłumaczyć. Od stanu 6:3 Świątek wygrała w całym meczu już tylko jednego gema, popełniając lawinowo niewymuszone błędy. A Jelena Rybakina tylko na tym korzystała, komfortowo wygrywając dwie kolejne partie i w konsekwencji triumfując w całym spotkaniu. Wynik 0:6 w nieco ponad 30 minut w trzecim secie budził szok wśród kibiców.
Porażka Igi Świątek miała ogromne skutki. Niestety
Brak zwycięstwa Polki miał kolosalne konsekwencje, bo teraz potrzebowała wygranej nad Amandą Anisimovą. I to niestety także się nie udało, również pomimo prowadzenia po pierwszym secie. W ten sposób Iga Świątek odpadła z WTA Finals. Potem rozegrała jeszcze dwa mecze dla kadry Polski w Gorzowie Wielkopolskim w Billie Jean King Cup, a następnie w końcu rozpoczęła wakacje.
Te nie trwały długo. Po dokładnie 40 minutach od starcia z Gabrielą Lee Świątek dziś znów wyjdzie na kort. Wigilię, jak sama zapowiadała, spędziła z rodziną w Warszawie, ale już kolejnego dnia wybrała się do Chin, gdzie wystąpi w turnieju pokazowym World Tennis Continental Cup. I już dziś o 11.30 zmierzy się z Jeleną Rybakiną w meczu, który elektryzuje kibiców nie tylko w Polsce i Chinach, ale na całym świecie.
Przylot naszej reprezentantki do Shenzhen budził ogromne emocje wśród mieszkańców. Polka była jedną z gwiazd świątecznej gali organizowanej przez władze turnieju. Poza nią i wspomnianą Rybakiną, do Chin przylecieli także inni tenisiści z całego świata, którzy zostali podzieleni na dwa zespoły. W drużynie Europy wystąpią Iga Świątek, Belinda Bencic, Flavio Cobolli oraz Valentin Vacherot. Z kolei w ekipie reszty świata obejrzymy Jelenę Rybakinę, Xinyu Wang, Andrieja Rublowa i Zhizhena Zhenga.
Za zwycięstwa w turnieju uczestnikom nie będą przysługiwały punkty do rankingu WTA i ATP, bo mowa jedynie o rozgrywkach pokazowych. Można natomiast zakładać, że każdy z występujących zgarnie pokaźną stawkę od organizatorów, chociaż ci nie chwalą się publicznie kwotą prize money.
Ukryta stawka. Iga Świątek zaatakuje od samego początku
Dla Świątek stawka jest jednak ogromna. Dziś zainauguruje sparingi przed nowym sezonem, a starcie właśnie z Jeleną Rybakiną oznacza błyskawiczną okazję do rewanżu po tym, co wydarzyło się w WTA Finals. Tamta porażka wyraźnie zabolała polską tenisistkę, zwłaszcza że to Rybakina wygrała potem cały turniej i okazała się „najlepszą z najlepszych”, pokonując nawet Arynę Sabalenkę.
Dziś mistrzyni Wimbledonu będzie chciała jak najszybciej udowodnić, że tamten wynik był tylko wypadkiem przy pracy. Bolesnym, ale takim, który szybko się nie powtórzy.
Polscy kibice będą mogli w komfortowych warunkach zasiąść do oglądania hitowego meczu tuż po świątecznym śniadaniu, o 11.30. Transmisję z meczu Iga Świątek — Jelena Rybakina przeprowadzi Canal+ Sport 2. Natomiast relację na żywo śledzić będzie można w Przeglądzie Sportowym Onet.