Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym w kościołach pojawiają się szopki, przypominające o narodzinach Jezusa. W Koninie tradycja ta jest wciąż żywa, a wierni mogą podziwiać różnorodne aranżacje w świątyniach na terenie miasta.

Tradycja tworzenia szopek sięga średniowiecza i jest szczególnie popularna w Polsce, gdzie często dodaje się elementy lokalnego folkloru, jak figurki górali czy wiejskie chaty. Szopki mają przypominać wiernym o duchowym znaczeniu świąt i wprowadzać w atmosferę radości. Między godziną 13:00 a 15:00 portal LM.pl odwiedził dziewięć kościołów, aby zobaczyć, jak w tym roku prezentują się bożonarodzeniowe stajenki.

W większości kościołów szopki zachowały klasyczną formę – figurki Świętej Rodziny, otoczone zwierzętami, w scenerii przypominającej betlejemską stajenkę. W klasztorze oo. Franciszkanów – kościele św. Marii Magdaleny w starym Koninie uwagę przyciągają figurki górali, które dodają szopce regionalnego charakteru.

Nie wszystkie świątynie były dostępne przez cały dzień dla odwiedzających. Kościół św. Bartłomieja (fara) w momencie naszej wizyty był zamknięty, udało się jednak sfotografować szopkę ustawioną przed wejściem. Podobnie w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Łężynie – drzwi pozostały zamknięte. W innych miejscach, jak w kościele św. Wojciecha czy w Gosławicach, drzwi były otwarte, ale krata uniemożliwiała wejście. Mimo to w Morzysławiu szopkę ustawiono w centralnym punkcie świątyni, dzięki czemu można było je podziwiać i zrobić zdjęcia.

Niektóre parafie postawiły na rozmach. W kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przy ul. Przemysłowej szopki znajdują się zarówno wewnątrz świątyni, jak i na zewnątrz. Podobne rozwiązanie zastosowano w parafii św. Maksymiliana Kolbego, gdzie dekoracje przygotowano w górnym i dolnym kościele.