Koszulka, którą Diego Maradona nosił podczas pamiętnej „Bitwy na Bernabeu”, przeszła niezwykłą drogę. Po tym, jak Maradona zdjął ją po meczu z Athletikiem w finale Pucharu Króla w 1984 r., trafiła do kobiety odpowiedzialnej za pranie strojów. Zniszczoną koszulkę przekazała ona przyjacielowi, którego syn odziedziczył ją prawie 30 lat później.
Z czasem odziedziczona koszulka stała się skarbem, który trafił na aukcję Matchday Football Auctions. Przeszła ściśle dokumentowany proces weryfikacji, co pozwoliło ustalić jej wartość na 145 648,51 dolarów, dodatkowo wzrosła o 23 proc. komisji aukcyjnej, do łącznej kwoty 179 207,67 dolarów (ponad 640 tysięcy dolarów).
ZOBACZ WIDEO: Boruc szczerze o życiu po karierze. „Problematyczny początek”
Ta prawdopodobnie najdroższa koszulka Maradony noszona w klubie, stała się jedną z najważniejszych rzeczy sportowych ostatnich czasów. Koszulka ta, obok swojej materialnej wartości, ma znaczenie historyczne, co czyni ją unikatową wśród pamiątek związanych z futbolem.
W kampanii promującej tę wyjątkową aukcję wziął udział prezydent FC Barcelony, Joan Laporta, który pozował z koszulką. To podkreśliło, jak ważny jest ten przedmiot dla historii klubu oraz jego fanów.