Ton rywalizacji o awans do PGE Ekstraligi nadawać miały Fogo Unia Leszno wraz z Abramczyk Polonią Bydgoszcz i tak też było. Przy czym tor zweryfikował dość brutalnie zapędy drugiej z tych drużyn, ponieważ ani razu nie zdołała ona pokonać głównego konkurenta. Do spotkań doszło czterech i tylko raz „Gryfy” nie dały się pokonać. Miało to miejsce w pierwszym starciu finału play-off, w którym padł remis 45:45. A przecież bydgoszczanie prowadzili w nim już 37:23.
„Byki” przegrały jedynie dwukrotnie i to w województwie podkarpackim. Najpierw w rundzie zasadniczej w Krośnie (42:48), a potem w półfinale w Rzeszowie (43:44). Dodając do tego wspomniany wyżej remis nad Brdą, były to jedyne mecze, w których Fogo Unia nie zjeżdżała z owalu zwycięska. W pozostałych pojedynkach wygrywała, z czego 11 razy różnicą wyższą niż 10 punktów.
ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze. „Nikt nie został pokrzywdzony”
Leszczyński zespół w każdym z 18 spotkań minimum dwa wyścigi wygrywał 5:1, a rekord sezonu ustanowił w Tarnowie, gdzie zmiażdżył tamtejszych zawodników aż 48 „oczkami” (69:21). Tam… 11-krotnie odniósł podwójny biegowy triumf.
Bezsprzecznym liderem i zarazem najlepszym zawodnikiem ligi okazał się 41-letni Janusz Kołodziej, właśnie z Fogo Unii. Legenda polskiego speedwaya jako jedyna w Metalkas 2. Ekstralidze zdobyła z bonusami ponad 200 punktów i wygrała do tego najwięcej razy indywidualnie (49). W drugiej z tych statystyk Kołodziej osiągnął dużą przewagę nad Szymonem Woźniakiem i Grzegorzem Zengotą (obaj minęli jako pierwsi linię mety po 37 razy).
Co ciekawe, to Abramczyk Polonia miała w TOP10 listy klasyfikacyjnej o jednego przedstawiciela więcej od Fogo Unii, lecz nie wystarczyło to do zdobycia promocji do elity.
Na przeciwnym biegunie znalazła się Autona Unia Tarnów. Odnotowała aż 15 porażek, choć miała też małe powody do szczęścia. Największą sensacją Metalkas 2. Ekstraligi w kończącym się roku było jej domowe zwycięstwo 56:34 nad bydgoszczanami. Kiedy jednak narastały kłopoty finansowo-organizacyjne i rozwiązano kontrakt Matejowi Zagarowi, spadek wydawał się nieunikniony. I faktycznie w rundzie play-down „Jaskółki” poniosły same porażki.
Metalkas 2. Ekstraliga w liczbach w sezonie 2025: