Kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa w czerwcu 2026 roku. Hiszpańskie media informowały niedawno, że Polak chciałby pozostać w „Dumie Katalonii” na przynajmniej kolejne 12 miesięcy. By to osiągnąć, miałby nawet zgodzić się na znaczną obniżkę pensji. Jego obecne zarobki szacuje się na 26 mln euro rocznie.
Czy rzeczywiście jest to prawda? O to 37-letniego snajpera zapytał Bogdan Rymanowski, który gościł go na swoim kanale w serwisie YouTube.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański zaskoczył historią z przeszłości. „Podbiegłem i go kopnąłem”
– Czy jestem gotowy zredukować pensję o połowę? Takiego tematu nie ma. Zależy od tego, jaki klub będzie miał plan i co, przede wszystkim, będę chciał ja. Mam wielki szacunek do Barcelony, starałem się pomagać, cieszę się każdym meczem. Na pewno chciałbym odejść na własnych zasadach – mówił.
Sytuacja kontraktowa Polaka sprawia, że nasilają się spekulacje transferowe na jego temat. Jeżeli umowa z FC Barceloną nie zostanie przedłużona, Lewandowski latem odejdzie z klubu za darmo. W hiszpańskich mediach pojawiły się już głosy, że chętnie sprowadziłby go AC Milan, a także kilka klubów z MLS czy Saudi Pro League. 37-latek odniósł się do tych doniesień podczas rozmowy z Rymanowskim.
– Nie myślałem ani o kierunku arabskim, ani włoskim, ani amerykańskim. Nie rozmawiam ze swoim agentem na ten temat. Jest dużo czasu. Z tyłu głowy mam przygotowania do dalszej części sezonu – podkreślił.
Dodajmy, że Lewandowski w tym sezonie odgrywa nieco inną rolę niż w poprzednich latach, gdy był pewniakiem do gry w wyjściowym składzie. Obecnie coraz częściej musi godzić się z rolą rezerwowego, a więcej szans dostaje Ferran Torres. Polak wystąpił w 18 meczach na wszystkich frontach, spędzając na boisku 916 minut. Zdobył osiem goli i zaliczył dwie asysty.