Minecraft to jedna z tych gier, które od lat uchodzą za symbol kreatywności, wolności i pełnej swobody podejścia do zabawy. Miliony graczy na całym świecie spędzają w niej czas na własnych zasadach – jedni eksplorują świat, inni budują gigantyczne projekty, jeszcze inni traktują ją jako spokojną, odprężającą przygodę w pojedynkę. Dlatego każda nietrafiona decyzja twórców odbija się szerokim echem w społeczności, która do gry jest niezwykle przywiązana.
Ostatnie dni przyniosły niemałą aferę związaną z reklamą usługi Realms Plus. W komunikacie promującym subskrypcję pojawił się tekst sugerujący, że granie w pojedynkę jest „smutne”, a gracze bawiący się sami zostali porównani do „samotnego wędrownego handlarza”. Wielu fanów odebrało to jako niepotrzebne zawstydzanie i uderzanie w tych, którzy traktują Minecrafta jako bezpieczną przestrzeń do relaksu, często grając solo z wyboru lub z konieczności.
Dalsza część tekstu pod wideo
Głos społeczności jest w tej sprawie bardzo wyraźny – gracze wskazują, że taki przekaz może być szczególnie krzywdzący dla młodszych użytkowników oraz osób traktujących grę jako wsparcie w trudniejszych momentach życia. Krytykowana reklama dodatkowo promuje płatną subskrypcję, co według wielu odbiorców tylko pogłębia negatywny wydźwięk całej sytuacji. Trudno się dziwić, że w sieci pojawiła się fala dyskusji o empatii, odpowiedzialności i tym, jak ważne jest, aby nie deprecjonować żadnego stylu grania – szczególnie w tak ikonicznym tytule jak Minecraft.
![]()