Mimo wyraźnych zakazów i licznych ostrzeżeń podtatrzańskie Kuźnice wciąż przyciągają kierowców, którzy lekceważą przepisy dla własnej wygody i wjeżdżają samochodami niemal pod samą dolną kolejkę na Kasprowy Wierch.

Posypały się mandaty w Zakopanem. Kierowcy robią to notorycznie

„Gazeta Krakowska” przypomina, że dojazd do Kuźnic od lat zarezerwowany jest wyłącznie dla komunikacji zbiorowej, taksówek, mieszkańców i służb posiadających odpowiednie zezwolenia. Dla pozostałych, w tym turystów, obowiązuje zakaz ruchu oznaczony znakiem B-1. Wielu jednak traktuje to jako niegroźną przeszkodę.

  • Gdzie najwięcej mandaty są wystawiane w Zakopanem?
  • Jakie są konsekwencje nieprawidłowego parkowania w Kuźnicach?
  • Dlaczego kierowcy ignorują zakazy w Kuźnicach?
  • Jakie środki transportu są dozwolone do Kuźnic?

W efekcie straż miejska w Zakopanem niemal każdego dnia podejmują interwencje, a kierowcy ponoszą finansowe konsekwencje. Nieprawidłowe parkowanie skutkuje mandatami, a czasem także punktami karnymi. Blokady kół są tam na porządku dziennym.

Według „Gazety Krakowskiej” większość osób łamiących przepisy robi to z wygody, chcąc uniknąć kilkuminutowego spaceru do kolejki linowej. Po drodze do Kuźnic mijają dwa parkingi oraz duży parking wzdłuż drogi pomiędzy rondem Jana Pawła II a Wielką Krokwią. Z tych miejsc do kolejki można dotrzeć pieszo lub skorzystać z komunikacji miejskiej, ewentualnie wybrać podróż busem.