W poprzednim sezonie zainkasował siedem statuetek MVP, w tym zaledwie jedną. To jednak zasługa kiepskich wyników ekipy spod Częstochowy. Czech nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, bowiem pod względem liczby zdobytych punktów wyprzedza wszystkich konkurentów. W minionym sezonie był odkryciem sezonu, w 2025 roku śmiało można uznać go za jedną z największych gwiazd PlusLigi. Wielką klasę potwierdził na MŚ, prowadząc drużynę narodową do czwartego miejsca. Czasu na odpoczynek pomiędzy rozgrywkami nie miał wiele, a mimo to przez cały rok trzymał bardzo wysoki poziom.