Stan gospodarki Rosji to jeden z najtrudniejszych do analizy tematów w czasach wojny. Wbrew apokaliptycznym przewidywaniom kraj przetrwał szok sankcyjny z 2022 r. i nawet wszedł w fazę wzrostu gospodarczego — głównie dzięki ogromnym wydatkom na wojsko, wysokim cenom surowców energetycznych oraz miejscami udanej reorganizacji zakłóconych łańcuchów logistycznych.
Ale rezerwy nie były nieskończone: 2025 stał się rokiem przełomowym, gdy skumulowane ryzyka osiągnęły krytyczny poziom. Wzrost gospodarczy niemal się zatrzymał, ceny ropy spadły, a władze zaczęły odczuwać brak środków na finansowanie agresji w Ukrainie.
Zostały wprowadzone środki takie jak podwyżki podatków dla firm i obywateli. Mimo to gospodarka nadal nie znajduje się na krawędzi katastrofy.
Oto pięć kluczowych wniosków o jej kondycji w mijającym roku i opisuje trendy, które mogą decydować o rozwoju sytuacji w 2026 r.
Roczna dynamika PKB spadała z 1,4 proc. w I kwartale 2025 r. i 1,1 proc. w II kwartale, do 0,6 proc. w III kwartale. W IV kwartale możliwy jest niewielki spadek, a na początku 2026 r. w teorii możliwa jest nawet recesja techniczna [czyli spadek PKB przez co najmniej dwa kolejne kwartały].
Jednak według wiodącego ekonomisty jednego z rosyjskich ośrodków analitycznych w komentarzu dla serwisu Meduza gospodarka w I kwartale 2026 r. może nadal mieć „mały plus” — ok. 0,5–0,6 proc. wzrostu PKB. Ekspert poprosił o pozostanie anonimowym ze względu bezpieczeństwa.
Ta stagnacja wokół zera nie oznacza załamania gospodarki. Wręcz przeciwnie — pokazuje powrót do potencjalnych, długoterminowych wskaźników wzrostu po dwóch latach przegrzewania się na ogromnych wydatkach wojskowych. W 2023–2024 r. tempo wzrostu PKB przekraczało 4 proc. rocznie, co nie zdarzyło się w Rosji w żadnym innym roku ostatniej dekady (poza 2021 r.).
Rosyjski rząd pompuje pieniądze w wojnę bez oglądania się na konsekwencje, co nieustannie podkręca inflację i sprawia, że spada ona dużo wolniej, niż chciałby tego Bank Centralny. W efekcie regulator musi utrzymywać kluczową stopę procentową na bardzo wysokim poziomie, aby zapobiec niekontrolowanemu wzrostowi cen.
W związku ze spowolnieniem gospodarki w 2025 r. Bank Centralny ostrożnie zaczął obniżać stopy procentowe. Według szacunków banku z 15 grudnia roczna inflacja wyniosła 5,8 proc., a za cały 2025 r. spodziewane jest tempo poniżej 6 proc., przy celu na poziomie 4 proc. Jednocześnie inflacyjne oczekiwania społeczeństwa na najbliższy rok wzrosły do 13,7 proc., wracając do poziomu z początku 2025 r.
Na ostatnim posiedzeniu w 2025 r. Rada Dyrektorów Banku Centralnego obniżyła stopę procentową jedynie do 16 proc.. Regulator prognozuje, że tempo wzrostu PKB za 2025 r. wyniesie 0,5–1 proc., a w 2026 r. — 0,5–1,5 proc..
2. Wojenny wzrost kosztem cywili
W 2025 r. rosyjski przemysł jeszcze wyraźniej podzielił się na dwa nierówne sektory:
- Rosnący sektor wojskowy, priorytetowo finansowany z budżetu.
- Sektor cywilny, stojący w miejscu lub głęboko spadający w niektórych branżach, cierpiący na poważny deficyt kredytów z powodu wysokich stóp procentowych.
Produkcja w „cywilnym rdzeniu” przemysłu przetwórczego przez ostatnie trzy miesiące utrzymuje się ok. 5 proc. poniżej poziomu z grudnia 2024 r. — wskazuje raport Centrum Makroekonomicznej Analizy i Prognoz. Główny wkład (ok. 2/3) w gwałtowny październikowy wzrost produkcji (wg danych Rosstatu produkcja przemysłowa w październiku wzrosła o 3 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem) miały branże o dominującym udziale kompleksu obronnego.
SEFA KARACAN / Getty Images
Rosyjskie czołgi w czasie parady z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie, 9 maja 2025 r.
Tymczasem produkcja materiałów budowlanych i szkła malała przez prawie rok, a ich wolumen spadł o ok. 11–12 proc.
Spadek produkcji w przemyśle motoryzacyjnym ma charakter frontalny — wszystkie główne produkty mocno tracą: w październiku produkcja spadła o 8,9 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem i aż o 61,6 proc. rok do roku.
Za ogólnym wzrostem w kategorii „inne środki transportu” (+41 proc. rok do roku) kryje się ogromny wzrost produkcji statków powietrznych (+86 proc.), ale też poważny spadek w produkcji taboru kolejowego (-33,7 proc.). Z powodu ograniczenia programów inwestycyjnych Rosyjskich Kolei (RŻD) i ogromnego długu, inwestycje w infrastrukturę kolejową spadły o 26,5 proc. dla przewozów towarowych i o 47,6 proc. dla pasażerskich w I połowie 2025 r.
Preferencyjne finansowanie sektora obronnego zwiększa deficyt budżetu federalnego i napędza inflację. W efekcie bank centralny nie może znacząco obniżyć stóp procentowych, które pozostają dwucyfrowe. Kredyty są drogie, co najbardziej uderza w sektor cywilny.
Rosnące obciążenia z tytułu odsetek od zobowiązań firm osiągnęły historyczny rekord: w III kwartale 2025 r. już 38 proc. zysku przedsiębiorstw trafiało na spłatę odsetek.
3. Dług jako główne źródło finansowania
Deficyt budżetu federalnego w 2025 r. ma osiągnąć rekordowy poziom 5,7 bln rubli [ok. 256 mld zł], czyli ok. 2,6 proc. PKB, zamiast planowanych 1,17 bln rubli [ok. 53 mld zł], czyli ok. 0,5 proc. PKB.
Na 1 grudnia zasoby płynne Funduszu Dobrobytu Narodowego wyniosły ok. 4 bln rubli [ok. 180 mld zł], czyli ok. 1,9 proc. PKB — mniej niż przewidywany deficyt budżetowy na ten rok. Żeby nie zużyć funduszu, rząd jesienią zwiększył emisję długu na rynku wewnętrznym z 2 bln rubli [ok. 90 mld zł], do prawie 7 bln [ok. 320 mld zł].
Na 2026 r. budżet planuje deficyt 3 bln 800 mld rubli [ok. 170 mld zł], czyli 1,6 proc. PKB, ale przy obecnych cenach ropy to prognoza optymistyczna. Rząd założył w budżecie średnioroczną cenę ropy Urals na 59 dol. za baryłkę [ok. 211 zł] — tylko o dolar więcej niż w roku bieżącym. Jeśli ceny będą niższe, wpływy z eksportu spadną i różnicę trzeba będzie pokryć z Funduszu Dobrobytu.
Rząd planuje w 2026 r. pożyczyć na rynku wewnętrznym kolejne 5 bln 500 mld rubli [ok. 250 mld zł], z czego prawie 4 bln [ok. 180 mld zł] pójdą na finansowanie deficytu, a reszta na obsługę długu. Głównymi nabywcami obligacji są banki państwowe — np. sam Sber, czyli największy rosyjski bank, kupił 25 proc. obligacji skarbowych.
Pokrywanie deficytu emisją długu silnie napędza inflację i w praktyce niewiele różni się od drukowania pieniędzy.
W rezultacie w 2026 r. prawie połowa wydatków federalnych pójdzie na wojsko i służby mundurowe (38 proc.) oraz spłatę długu (8 proc.).
Wydatki wojskowe, jak nowotwór, pochłaniają zasoby, które mogłyby iść na edukację, służbę zdrowia, naukę czy infrastrukturę. Wspierają zatrudnienie i produkcję w wybranych branżach, ale niszczą kapitał ludzki, innowacje i rozwój sektora cywilnego.
4. Ropa nie ratuje budżetu
W 2026 r. dochody z sektora naftowo-gazowego mogą być nawet niższe niż w 2025 r. Nie chodzi tylko o straty eksportowe spowodowane sankcjami USA wobec Rosnieftu i Łukoila (odpowiedzialnych za połowę wydobycia), ale także o to, że rosyjska ropa sprzedawana jest jeszcze taniej z powodu kombinacji ograniczeń i ogólnoświatowego spadku cen.
Rosja zwiększyła wydobycie do ok. 3 mln baryłek dziennie, wysyłając je głównie drogą morską. W październiku wzrost wydobycia surowców był wyższy niż średnia z III kwartału.
Hristo Rusev / Getty Images
Logo Łukoil na rafinerii (zdj. poglądowe)
Spadek cen ropy wynika przede wszystkim z rosnącej podaży, głównie ze strony krajów OPEC+ kierowanych przez Arabię Saudyjską, które zwiększały produkcję po kryzysie pandemicznym. Oprócz nich wydobycie zwiększały też USA, Brazylia, Gujana, Argentyna i Kanada.
W efekcie w 2026 r. nadwyżka ropy na rynku światowym może być rekordowa. Analitycy Międzynarodowej Agencji Energetycznej szacują, że średnia cena ropy Brent w 2026 r. wyniesie ok. 55 dol. za baryłkę [czyli ok. 197 zł].
Cena rosyjskiej ropy Urals w Indiach (uwzględniając koszty transportu i ubezpieczenia) średnio wynosiła ok. 57 dol. za baryłkę [204 zł]. Jednak globalne spadki cen ropy i większe rabaty sprawiają, że zainteresowanie rosyjskim surowcem rośnie, mimo sankcji.
5. Wojna w portfelach Rosjan
Od stycznia rząd podnosi podatek VAT do 22 proc. — przede wszystkim, żeby sfinansować wydatki wojskowe. Nie można też zapomnieć o podwyżce taryf za media: w 2025 r. wzrosły średnio ok. 12 proc., a w 2026 r. ten trend ma się utrzymać.
Wprowadzany jest nowy podatek na import elektroniki, a obciążenia podatkowe dla małych firm stają się znacznie ostrzejsze. To wszystko po wcześniejszej podwyżce podatku dochodowego od osób prawnych z 20 proc. do 25 proc. i progresji podatku dochodowego od osób fizycznych z maksymalną stawką 22 proc. od 2025 r. (przy obietnicach, że podatki nie wzrosną do 2030 r.).
— Wszystkie te podwyżki nie są darmowe dla gospodarki: wyższe podatki zniechęcają sektor cywilny, obniżają aktywność inwestycyjną i spożycie. Ostatecznie obniżają średni standard życia w porównaniu z możliwym — mówi główny ekonomista rosyjskiego ośrodka analitycznego w rozmowie z Meduzą.
Nawet przy wyższych obciążeniach z podatków i firm wydatki na wojsko (o ile realny wzrost tych wydatków nie będzie kontynuowany) nadal będą pokrywane z deficytem. Przy niekorzystnej koniunkturze na rynku ropy deficyt może jeszcze bardziej wzrosnąć.
Nawet jeśli wojna cudownie zakończyłaby się jutro, rosyjska gospodarka będzie jeszcze długo odczuwać jej skutki.