Kiedy Wołodymyr Zełenski gościł w Gabinecie Owalnym w sierpniu, tuż obok biurka Donalda Trumpa wisiała metrowa mapa frontu rosyjskiej wojny. Prezydent Ukrainy sam poruszył temat mapy podczas rozmów i zakwestionował przedstawione na niej podboje.
Natomiast Trump po spotkaniu zwrócił uwagę, że Rosja zajęła duże, zaznaczone na czerwono obszary terytorium Ukrainy — i jasno dał do zrozumienia, że uważa Rosję za stronę „znacznie silniejszą”. Również podczas niedzielnego spotkania obu przywódców na Florydzie sytuacja militarna powinna odegrać kluczową rolę.
Rosja przejęła inicjatywę niemal na całej linii frontu i w ciągu ostatniego roku posuwała się naprzód o ok. 400 do 500 km kw. miesięcznie. Ukraińskie oddziały są jak dotąd w stanie zapobiec większemu przełamaniu frontu, ale mogą jedynie ograniczyć ciągłe straty terytorialne.
Ofensywa wokół miasta Kupiańsk w grudniu pokazała, że armia Kijowa nadal jest w stanie przeprowadzać punktowe działania ofensywne. Jednak większe operacje są obecnie uważane za nierealne.
W międzyczasie Ukraina przeniosła nacisk na strategiczną kampanię powietrzną przeciwko celom na rosyjskim terytorium. Od wielu miesięcy Kijów systematycznie atakuje cele wojskowe i gospodarcze w głębi Rosji za pomocą samodzielnie opracowanych dronów dalekiego zasięgu. Ataki te są uzupełniane ograniczoną liczbą pocisków manewrujących, w tym brytyjskich Storm Shadow.
Ukraina rozszerzyła ostatnio swoje ataki również na morze i po raz pierwszy publicznie przyznała się do uderzeń na tankowce tzw. rosyjskiej floty cieni. Kijów celuje w ten sposób w eksport ropy naftowej, który omija sankcje, i próbuje wywrzeć presję gospodarczą i polityczną.
Moskwa również stawia na uderzenia daleko w głąb Ukrainy, zwłaszcza na cele infrastruktury energetycznej. W sobotę w wyniku ataków dronów i rakiet w aglomeracji kijowskiej ponad 1 mln osób zostało odciętych od dostaw energii elektrycznej.
Przebieg wojny definiuje obecnie pięć czynników.
1. Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone pozostają kluczowym czynnikiem pokoju w Ukrainie — mówi austriacki pułkownik i analityk wojskowy Markus Reisner. Trump nadal zapewnia dane wywiadowcze i satelitarne — ważny filar ukraińskich zdolności wojskowych — ale zagroził wstrzymaniem wsparcia ze strony USA.
Pod koniec listopada Zełenski odniósł się do tego zagrożenia w przemówieniu do narodu i oświadczył, że Ukraina może stanąć przed wyborem „utraty godności lub ryzyka utraty naszego najważniejszego partnera”. Miał na myśli Stany Zjednoczone.
Administracja Trumpa nadal zezwala państwom europejskim na zakup amerykańskiej broni i rakiet dla Ukrainy. Dzięki temu kluczowe systemy, takie jak system obrony powietrznej Patriot, który jest szczególnie skuteczny przeciwko najszybszym rosyjskim rakietom, pozostają sprawne. Europa nie byłaby obecnie w stanie zastąpić amerykańskich zdolności.
2. Personel i zdolność do wytrwania
Jednym z najbardziej istotnych czynników wpływających na przebieg wojny w 2026 r. będzie brak żołnierzy na froncie w Ukrainie. Taką ocenę przedstawili analitycy dwóch wiodących europejskich służb wywiadowczych, z którymi rozmawiała gazeta „Die Welt”.
— Straty rosyjskie są wprawdzie wysokie, ale straty ukraińskie nie są na tyle mniejsze, aby zużycie działało na korzyść Ukrainy — alarmuje analityk wojskowy Gustav Gressel.
Od miesięcy rośnie zwłaszcza liczba ukraińskich żołnierzy, którzy bez zezwolenia opuszczają swoje stanowiska na froncie lub dezerterują. W ubiegłym roku ponad 10 tys. żołnierzy sił Kijowa miesięcznie opuszczało swoje stanowiska bez zezwolenia — pokazują dane ukraińskiej prokuratury generalnej.

Zniszczenia po rosyjskim ataku, Zaporoże, 26 listopada 2025 r.Dmytro Smolienko / AFP
Część żołnierzy powróciła w ramach programu amnestii. Niemniej jednak europejskie służby wywiadowcze szacują, że jeśli uwzględni się rekrutacje, poległych, rannych i dezerterów, Ukraina traci obecnie kilka tysięcy żołnierzy miesięcznie.
Natomiast Rosja, pomimo wysokich strat, nadal może rekrutować wielu mężczyzn. Co miesiąc do rosyjskich sił dołącza ponad 30 tys. ochotników, motywowanych wysokimi jednorazowymi wypłatami i szerokim zakresem świadczeń socjalnych. W ten sposób Rosja może zastąpić swoje straty, a nawet w ograniczonym zakresie tworzyć nowe oddziały. Jeśli tendencja ta się utrzyma, zagrozi to istnieniu Ukrainy.
3. Technologia i wojna z użyciem dronów
Gressel podkreśla, że przebieg wojny można przewidzieć tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy jest adaptacja techniczna, taktyczna i operacyjna stron konfliktu: nowe urządzenia, zmodyfikowane metody walki lub połączenie istniejących środków mogą w ciągu kilku miesięcy radykalnie zmienić skuteczność broni — zwłaszcza w wojnie z użyciem dronów — twierdzi Gressel.
Znaczenie dronów stale rośnie. Obie strony coraz częściej stawiają na systemy oparte na sztucznej inteligencji, nowe środki zakłócające elektroniczne i drony naziemne (roboty), również w celu przeprowadzania lokalnych ataków i wyrównywania braków kadrowych — zwłaszcza po stronie ukraińskiej.
4. Europa
Podstawowym warunkiem przetrwania Ukrainy jest utrzymanie przez Europę wysokiego poziomu dostaw broni i rozszerzenie współpracy wojskowej. Coraz większe znaczenie mają przy tym skala przemysłowa, szybkość i zdolność do działania politycznego.
Gressel zwraca uwagę, że obecnie w Ukrainie testowanych jest wiele nowych systemów obrony przed dronami i bombami szybującymi, a także systemów walki elektronicznej. Decydujące znaczenie ma teraz to, czy technologie będą mogły zostać szybko wprowadzone do produkcji seryjnej — najlepiej w Europie. — Od tego zależy również, czy stosunek zużycia w Ukrainie ulegnie poprawie, czy pogorszeniu — mówi Gressel.
5. Sytuacja gospodarcza i stabilność polityczna
Mimo że Rosja nie znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, sankcje i ukraińskie ataki na infrastrukturę energetyczną coraz bardziej osłabiają jej gospodarkę. Cena najważniejszego rosyjskiego gatunku ropy naftowej, Urals, spadła w grudniu poniżej 30 euro (według aktualnego kursu 126 zł) za baryłkę. Analitycy widzą w tym szansę na dalsze zwiększenie presji na Moskwę.
Były dyrektor CIA David Petraeus mówił w listopadowym wywiadzie dla „Die Welt” o możliwym punkcie zwrotnym. — W przyszłym roku rosyjski fundusz socjalny się wyczerpie — stwierdził. Istnieje realna szansa, że dalsze sankcje uderzą w rosyjską gospodarkę wojenną — w szczególności w dostawców kompleksu militarno-przemysłowego oraz odbiorców ropy i gazu.
Również ukraińskie władze znajdują się pod presją polityczną. Tlący się skandal korupcyjny obciąża prezydenta Zełenskiego, a jego wieloletni szef sztabu i bliski współpracownik Andrij Jermak musiał zrezygnować ze stanowiska w listopadzie.
W sobotę, tuż przed spotkaniem Trumpa i Zełenskiego, Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) poinformowało, że prowadzi dochodzenie w sprawie kilku posłów podejrzanych o korupcję. Prawdopodobne są dalsze rewelacje, które mogą wpłynąć na stabilność polityczną i zaufanie zachodnich partnerów.
W nowym roku może dojść do trzech scenariuszy.
Scenariusz bazowy
Biorąc pod uwagę obecny układ sił, prawdopodobne jest dalsze poszerzanie terytorium przez Rosję. Nie będzie to jednak przebiegało dynamicznie: wojska moskiewskie posuwają się naprzód powoli, małymi krokami i ponosząc duże straty. Nie udaje im się przełamać ukraińskich linii obronnych na dużym obszarze.
Ukraińska armia, głównie dzięki masowemu wykorzystaniu dronów bojowych, zdoła ograniczyć rosyjskie natarcia i utrzymać ich straty na stosunkowo wysokim poziomie. W tym scenariuszu walka charakteryzuje się wyniszczeniem. Do jesieni wojska Moskwy mogą zdobyć ważne miasta na froncie, takie jak Konstantynówka, które są obecnie zagrożone przez nacierające oddziały rosyjskie.

Żołnierze na ukraińskim froncie, 12 grudnia 2025 r.Dmytro Smolienko / AFP
Konstantynówka leży we wschodniej części Ukrainy, w obwodzie donieckim, jednym z czterech obwodów, które Rosja zaanektowała jesienią 2022 r. z naruszeniem prawa międzynarodowego. Prawie jedna piąta obwodu pozostaje pod kontrolą Ukrainy. Władimir Putin wydał rozkaz zdobycia pozostałej części. Bez przełomu operacyjnego natarcie to będzie jednak czasochłonne i spowoduje duże straty.
Zimą może rozpocząć się walka o pozostałe ukraińskie ośrodki miejskie na Donbasie: Kramatorsk i Słowiańsk. Niemieckie kręgi bezpieczeństwa twierdzą, że Rosja potrzebuje co najmniej roku do półtora, aby dokonać dalszych zdobyczy.
Również na północnym wschodzie, w regionie Charkowa, oraz na południowym wschodzie, w regionie Zaporoża, zapowiadają się dalsze straty terytorialne Ukrainy — jednak także bez oznak załamania się frontu.
Scenariusz ukraiński
Ukrainie uda się znacznie zmniejszyć liczbę żołnierzy, którzy bez zezwolenia opuszczają front lub dezerterują.
Jednocześnie konieczna jest mobilizacja i rekrutacja co najmniej 20 tys. żołnierzy miesięcznie. Ostatnio kraj rozszerzył rekrutację za granicą i przyjął na przykład ponad 2000 Kolumbijczyków.
W tym scenariuszu ukraińskim siłom udaje się ograniczyć comiesięczne natarcia rosyjskie. Według Gressela ważne jest, aby Ukraina mądrzej niż dotychczas wykorzystywała swoje ograniczone zasoby. — Na przykład poprzez rezygnację z wiecznego, kosztownego utrzymywania miast o prestiżu politycznym — mówi ekspert. Całkowite zdobycie Donbasu przez Rosję — główny cel Putina w obecnych negocjacjach — staje się dla Kremla coraz bardziej odległe.
Potwierdza to ocena amerykańskich analityków z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) z grudnia 2025 r. „ISW nadal utrzymuje, że rosyjska kampania mająca na celu militarne zdobycie pozostałej części obwodu donieckiego — w tym silnie ufortyfikowanego ukraińskiego »pasma fortecznego« — potrwa prawdopodobnie co najmniej dwa do trzech lat” — alarmują analitycy.
Jednocześnie ukraińskie ataki z użyciem dronów dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących na rosyjskie obiekty energetyczne przynoszą coraz większe efekty. Kreml znajduje się pod coraz większą presją gospodarczą w wyniku ataków, sankcji i spadających cen ropy. Zwiększa to prawdopodobieństwo zawarcia porozumienia pokojowego.
Scenariusz rosyjski
W wyniku pogłębiającego się kryzysu kadrowego armia ukraińska znajduje się pod jeszcze większą presją na całej linii frontu i musi szybciej się wycofywać. Rosja zajmuje znacznie ponad 500 km kw. miesięcznie i już w pierwszej połowie roku zdobywa kluczowe miasta, takie jak Konstantynówka.
Reisner twierdzi, że większe przełamanie frontu rosyjskiego w regionie Doniecka jest możliwym scenariuszem. Takie wydarzenie mogłoby również spowodować tymczasowe wstrzymanie dostaw informacji wywiadowczych ze strony Stanów Zjednoczonych.
Pomimo wszystkich sankcji i ciągłych ataków Ukrainy na instalacje naftowe Kreml znajduje sposoby na sfinansowanie wojny. Rekrutacja w kraju utrzymuje się na poziomie ponad 30 tys. żołnierzy miesięcznie, co pozwala zrekompensować straty. Pod koniec roku Putin nie byłby daleko od zajęcia Donbasu, a Kijów miałby coraz mniejsze szanse na uniknięcie dyktatu pokojowego.