Wprowadzanie sankcji wobec Rosji jest podważane przez szybkość i pomysłowość tych, którzy próbują je obejść. Wiele firm znajduje alternatywne sposoby prowadzenia interesów z Moskwą.

Kiedy Stany Zjednoczone na początku 2025 r. wprowadziły nowe sankcje wymierzone w rosyjski sektor naftowy, zakazując obywatelom USA świadczenia usług wiertniczych na rzecz rosyjskich podmiotów, spodziewano się, że gigant energetyczny SLB [wcześniej Schlumberger], w końcu wycofa się z rynku — tak jak zapowiadał trzy lata wcześniej.

Jednak dokumenty uzyskane przez firmę analityczną Dallas ujawniają, że spółka — wcześniej znana jako Schlumberger — nadal przekazywała rosyjskim producentom swoją zaawansowaną technologię wiertniczą aż do lutego 2025 r., czyli na kilka tygodni po wejściu w życie nowych ograniczeń.

Jak powiedział Ołeh Sawicki, doradca strategiczny w ukraińskiej organizacji Razom We Stand zajmującej się energetyką:

poprzez dalsze świadczenie usług technicznych, logistycznych i dostarczanie sprzętu do rosyjskich operacji naftowych, zachodnie firmy takie jak SLB pomagają podtrzymywać wydobycie ropy, które bezpośrednio finansuje rosyjską wojnę agresywną przeciwko Ukrainie.

— To podważa sens amerykańskiego reżimu sankcyjnego i stoi w sprzeczności z interesami USA — dodał.

Wśród ujawnionych materiałów znajdują się inżynierskie rysunki specjalistycznego sprzętu wydobywczego, umowy o poufności oraz kontrakty produkcyjne między rosyjską spółką zależną SLB a lokalnymi producentami.

Materiały te, datowane na luty 2025 r., szczegółowo opisują przekazanie projektów wirników i stojanów do elektrycznych pomp głębinowych — kluczowych elementów, które utrzymują płynność wydobycia ropy z głębokich szybów.

Logo Schlumberger Limited (obecnie SLB) oraz modele platformy wiertniczej i beczek z ropą naftową, Kijów, Ukraina, 19 sierpnia 2021 r.

Logo Schlumberger Limited (obecnie SLB) oraz modele platformy wiertniczej i beczek z ropą naftową, Kijów, Ukraina, 19 sierpnia 2021 r.NurPhoto / NurPhoto via AFP / AFP

Ukraina poszła o krok dalej niż rządy zachodnie, wpisując SLB na listę międzynarodowych sponsorów wojny. Już w 2023 r. Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji określiła, że „amerykańska firma SLB odgrywa kluczową rolę dla państwa agresora, kontrolując około 8 proc. rosyjskiego rynku usług naftowych.

Agencja wskazała również, że SLB sama przyznała, iż wniosła do rosyjskiej gospodarki ponad 4 mld dol. [ok. 16 mld zł] w podatkach i zatrudnia 11 tys. 500 osób w fabrykach i centrach serwisowych w całym kraju.

Dochodowa działalność w Rosji

W 2024 r. SLB wygenerowała z Rosji ok. 1 mld 400 mln dol. [ok. 5 mld zł] przychodu, co stanowiło około 4 proc. globalnej sprzedaży firmy — dla korporacji z aktywami rzędu prawie 50 mld dol. [ok. 179 mld zł] to może być stosunkowo niewiele, ale oznacza to, że rosyjski sektor energetyczny — główne źródło finansowania wojny — nadal ma dostęp do zaawansowanej zachodniej technologii.

Sawicki ostrzegł, że tu nie chodzi o drobne uchybienia w przestrzeganiu sankcji, lecz trwałe wsparcie.

W pewnym momencie takie działania przestają być zwykłym unikaniem sankcji, a zaczynają nosić znamiona współudziału w zbrodniach wojennych — co może pociągać poważne konsekwencje prawne

— zauważył ekspert.

Profesor Oleksij Plastun z Sumskiego Uniwersytetu w wywiadzie dla Kyiv Post stwierdził, że dla firm zawsze istnieje balans między ryzykiem a zyskiem.

— Gdy zyski przeważają, przedsiębiorstwa często są gotowe ponieść uszczerbek na reputacji i presję z zewnątrz. Ale jeśli ta presja staje się wystarczająco silna i trwała, równowaga może się przesunąć — i wtedy firmy mogą zmienić decyzję o pozostaniu w Rosji — powiedział.

Presja polityczna kontra realne działania

Największa na świecie firma świadcząca usługi dla przemysłu naftowego wielokrotnie przyciągała uwagę amerykańskich ustawodawców. W 2023 r. senator Bob Menendez domagał się wyjaśnień w sprawie dalszych inwestycji SLB w Rosji, a w 2024 r. ponad 50 członków Izby Reprezentantów wezwało do zaostrzenia sankcji wobec rosyjskiego sektora ropy.

Mimo wielokrotnych zapewnień, że firma „stopniowo ogranicza” swoją działalność w Rosji, SLB — jak wynika z raportu organizacji śledczej Global Witness z sierpnia 2024 r. — wzmocniła swoją obecność w kraju. Raport wskazywał, że w grudniu 2023 r. rosyjska spółka zależna SLB podpisała nowy kontrakt z państwowym instytutem badań naftowych VNIGNI na wsparcie modelowania geologicznego przyszłego wydobycia paliw kopalnych.

Zrzut ekranu z raportu organizacji śledczej Global Witness z sierpnia 2024 r. analizującego zaangażowanie SLB w rosyjski sektor naftowy.

Zrzut ekranu z raportu organizacji śledczej Global Witness z sierpnia 2024 r. analizującego zaangażowanie SLB w rosyjski sektor naftowy.Global Witness / Opracowanie własne / Global Witness

Firma intensywnie rekrutuje młodych inżynierów z Rosji, podwajając swoją aktywność na targach pracy na uczelniach między 2023 a 2024 r. i ogłaszając ponad 100 ofert pracy w Rosji — co zdaniem analityków wskazuje, że SLB przygotowuje się do długoterminowej obecności w kraju, a nie do wycofania się.

Plastun zauważył też, że SLB „po prostu wykorzystała lukę powstałą po wycofaniu się zachodnich konkurentów, takich jak Halliburton i Baker Hughes”, korzystając ze środowiska regulacyjnego, w którym wielu woli nie dostrzegać, jak firmy obchodzą sankcje.

Luka w egzekwowaniu sankcji

SLB działa poprzez skomplikowaną strukturę korporacyjną obejmującą wiele kontynentów, a jej rosyjska dywizja formalnie podlega europejskim spółkom zależnym. Taka zagraniczna struktura utrudnia bezpośrednie egzekwowanie sankcji USA, mimo że sankcje ze stycznia 2025 r. wyraźnie zakazują obywatelom amerykańskim świadczyć usługi wiertnicze na rzecz Rosji „bezpośrednio lub pośrednio”.

W styczniu CEO SLB, Olivier Le Peuch, powiedział, że firma „analizuje nowe sankcje” i twierdził, iż dobrowolne kroki, takie jak wstrzymanie wysyłki produktów i technologii z globalnych zakładów do Rosji, są „zgodne z nowymi ograniczeniami”.

Pomimo nowych zasad ich egzekwowanie stało się wyraźnie luźniejsze. Jak zauważył Treston Wheat, szef ds. geopolityki w konsultingu Insight Forward, pod rządami Trumpa intensywne kontrolowanie działań SLB jest mało prawdopodobne głównie z powodu zmian w priorytetach egzekwowania prawa, lobbingu korporacyjnego i większej tolerancji na niejasności w przestrzeganiu sankcji.

Według niego Biały Dom obniżył rangę agresywnego ścigania naruszeń sankcji, ograniczając takie struktury jak specjalna grupa Task Force KleptoCapture przy Departamencie Sprawiedliwości i skupiając się raczej na szerszych celach strategicznych i ekonomicznych. To osłabienie instytucjonalne zmniejsza możliwości prowadzenia szczegółowych dochodzeń w szarych strefach działań, takich jak operacje SLB w Rosji.

Sawicki dodał, że „każda luka w egzekwowaniu sankcji ułatwia Rosji naprawę zniszczonej infrastruktury i utrzymanie przepływu ropy”.

Bez zachodniego wsparcia technologicznego i serwisowego wiele rosyjskich instalacji naftowych szybko by się zużyło — proces ten przyspieszył dzięki ciągłym ukraińskim atakom dronów. Jednak siła tych uderzeń jest najbardziej efektywna, gdy idzie w parze z surowymi sankcjami Zachodu, tak aby po uszkodzeniu infrastruktury przez Ukrainę to nie zachodnie firmy pomagały ją przywracać do działania.