Sparta w minionym sezonie zawiodła, bo zajęła dopiero trzecie miejsce. Brak drużyny w finale został uznany za duże rozczarowanie, ale nie przełożyło się to na działania na rynku transferowym. Andrzej Rusko zdecydował się tylko na zmianę trenera, bo Dariusza Śledzia zastąpił Piotr Protasiewicz. W ocenie Ireneusza Macieja Zmory to właśnie ten ruch okaże się jednak kluczowy.

– Uważam, że miniony sezon był wypadkiem przy pracy. Sądzę, że pod wodzą nowego szkoleniowca wrocławianie pojadą znacznie lepiej. Piotr Protasiewicz daje większą gwarancję, że ta drużyna będzie prowadzona przez trenera – mówi nam były prezes Stali Gorzów.

ZOBACZ WIDEO: Szokująca deklaracja Walaska. „Byłyby tylko dwa kluby”

Jego zdaniem znacznie trudniejszy sezon czeka Orlen Oil Motor. Tej drużyny w ocenie Zmory może zabraknąć w finale. – Ewidentnie słabną. Transfery nie uzupełniły braków. Przede wszystkim odszedł Wiktor Przyjemski, który nie został zastąpiony. To ogromna strata – zaznacza.

Bardzo interesująca w ocenie byłego działacza będzie walka o ostatnie miejsce premiowane udziałem w fazie play-off. Zmora uważa, że wygra ją Stelmet Falubaz Zielona Góra.

– W mojej prognozie brak Bayersystem GKM-u w fazie play-off wynika z tego, że wzmocnił się Falubaz. Doszedł do nich Dominik Kubera, który może okazać brakującym ogniwem. Myślę, że dużą robotę zrobią tam juniorzy. Dodam jednak, że przewaga zielonogórzan nad grudziądzanami nie jest jakaś duża. To będzie ciekawa rywalizacja – wyjaśnia.

– Jeśli chodzi o grudziądzan, to podstawowe pytanie brzmi: którego Maksyma Drabika kupił GKM? Z którego sezonu to będzie zawodnik? Jego forma przypomina wykres EKG. Forma tego żużlowca to spora niewiadoma. Jeśli utrzyma dyspozycję z tego roku, to mogą być w play-off kosztem Falubazu. Zakładam jednak, że może być gorzej. Uważam, że większą gwarancję wyniku daje Dominik Kubera – podkreśla.

Zmora uważa również, że łatwego sezonu nie będzie mieć klub z Gorzowa, którego był prezesem przez wiele lat. – Nie obawiam się bezpośredniego spadku, bo w tym przypadku „faworytem” jest Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Stal Gorzów raczej zawalczy z Fogo Unią Leszno o uniknięcie miejsca w barażach. Jeśli ten cel zrealizuje, to ocenię sezon pozytywnie. Klub wraca z absolutnego niebytu. Rok temu praktycznie go nie było. Teraz sytuacja finansowa została ustabilizowana. Ten skład może być fundamentem do sukcesu na kolejne lata, ale z pewnością nie jest to już teraz ekipa na fazę play-off – podsumowuje.

Kolejność PGE Ekstraligi według Ireneusza Macieja Zmory
1. Betard Sparta Wrocław
2. Pres Grupa Deweloperska Toruń
3. Orlen Oil Motor Lublin
4. Stelmet Falubaz Zielona Góra
5. Bayersystem GKM Grudziądz
6. Gezet Stal Gorzów
7. Fogo Unia Leszno
8. Krono-Plast Włókniarz Częstochowa