W ubiegłym roku na inaugurację Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lillehammer w kwalifikacjach do konkursu reklama za belką startową ruszyła na najeździe i zepchnęła z belki Norwega Kristoffera Eriksona Sundala. Mimo dużych problemów te oddał niezły skok i w ogóle zaliczył udane zawody.
Teraz do kuriozalnej sytuacji doszło w Oberstdorfie w czasie pierwszej serii treningowej.
Apoloniusz Tajner zaapelował do kibiców. Chodzi o Aleksandra ZniszczołaPolsat Sport
Kuriozalna sytuacja w Oberstdorfie. „Jakby samochód uderzył w ogrodzenie”
Jury przed skokiem Sundala, a po dalekiej próbie Timiego Zajca, postanowiło obniżyć rozbieg z 12. na 10. stopień. Niestety znowu zawiodła technika. Reklama za nagle zsunęła się na belkę startową. Tak, jakby puścił mechanizm, przytrzymujący ten ogromny ciężar. Na szczęście tym razem Sundal nie siedział na belce.
Odgłos był taki, jakby samochód uderzył w ogrodzenierelacjonował Tadeusz Mieczyński, dziennikarz Skijumping.pl, który akurat robił zdjęcia na rozbiegu w momencie zdarzenia.
Belka startowa nieco się wygięła, ale na szczęście można było skakać dalej. Odkształciła się ona do pierwotnego stanu w momencie, kiedy reklama powędrowała w górę.
Z Oberstdorfu – Tomasz Kalemba, Interia Sport

W Oberstdorfie rozpoczyna się Turniej Czterech SkoczniAFP

Kristoffer Eriksen SundalMarcin Golba / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

Kacper TomasiakPZNmateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
