-
Kto pierwszy powita 2026 rok?
-
Gdzie na świecie jest już Nowy Rok 2026?
-
Gdzie Nowy Rok zaczyna się najpóźniej?
Kto pierwszy powita 2026 rok?
Pierwsze korki od szampana wystrzelą na Kiribati, a dokładniej na Line Islands – archipelagu 11 wysp koralowych należących do tego państwa. Cały kraj położony jest w trzech strefach czasowych – od GMT+12 do GMT+14.
Według systemu przyjętego jeszcze w XIX wieku, to właśnie tam zegarki najwcześniej wskażą północ z 31 grudnia 2025 na 1 stycznia 2026 roku.
W każdej kolejnej godzinie korki od szampana będą strzelały w kolejnych krajach.
Wyspy Kiribati od lat są sylwestrowym kierunkiem zamożnych turystów, którzy w niesamowitej scenerii przyrody hucznie witają Nowy Rok fajerwerkami, kąpielami i nurkowaniem w Pacyfiku, a także festiwalem kulinarnym i muzycznym.
Kiedy Kiribati odlicza ostatnie sekundy 31 grudnia i starego roku, w Polsce dochodzi godzina 11:00 w Sylwestra.
Gdzie na świecie jest już Nowy Rok 2026?
Na świecie mamy 195 państw, z czego część jest na tyle duża, że na ich terenie obowiązuje kilka stref czasowych. To właśnie od tych stref zależy godzina, o której witamy nowy rok.
Najszybciej witają go mieszkańcy wysp najbliżej „linii zmiany daty” (południk 180 stopni przecinający Ocean Spokojny dokładnie po drugiej stronie globu niż południk zerowy przebiegający przez Greenwich).
Gdy na Kiribati osłabną już wystrzały fajerwerków, 2025 rok dotrze do wysp Tonga i Samoa.
15 minut później (jeden z wyjątków od podziałki godzinowej) zmienia się data dla mieszkańców wyspy Chatam należącej do Nowej Zelandii. Reszta Nowozelandczyków musi poczekać jeszcze trzy kwadranse – w Polsce zbliża się wtedy godzina 12:00.
Razem z mieszkańcami okołoaustralijskich wysp 2026 rok witają pierwsi mieszkańcy kontynentów – nie są to jednak Australijczycy, ale Rosjanie z Półwyspu Czukockiego i innych terenów wysuniętych równie daleko na wschód.
Wspomniana Australia, a konkretnie jej wschodnie wybrzeże świętuje, gdy w Polsce wybija 14:00 – bardzo często w telewizji można wtedy zobaczyć transmisję pokazu fajerwerków nad kopułą opery w Sydney.
Niezbyt gęsto zaludnione centrum najmniejszego kontynentu dołącza do zabawy pół godziny później, a mieszkańcy zachodnich krańców w ciągu kolejnych 60 minut. Gdy w australijskim Perth jest północ, w Polsce zegary wskazują godzinę 17:00.
Dalsza wędrówka w kierunku zachodnim prowadzi nas do strefy GMT+7. Północ wybija w państwach Dalekiego Wschodu, m.in.: w Laosie, Kambodży, Wietnamie czy Tajlandii. W międzyczasie północ wybija też w kolejnych częściach Rosji, którą obejmuje najwięcej stref czasowych ze wszystkich państw świata.
Gdy w Polsce wybija godzina 20:00, życzenia noworoczne składają sobie mieszkańcy Tadżykistanu, Kazachstanu, Uzbekistanu i innych państw w tym rejonie świata.
O 21:00 czasu polskiego fajerwerki odpalają szejkowie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, m.in. nad Burdż Chalifa w Dubaju. Większość z nas jest już wtedy na imprezach i robi co może, żeby we względnie dobrym stanie dotrwać do północy.
Dwie godziny wcześniej niż do Polski, Nowy Rok dociera do pierwszych państw europejskich, przynajmniej pod względem geograficznym. Świętuje wtedy Moskwa, Mińsk, czy miasta w Turcji, ale również państwa wschodniej Afryki (Etiopia czy Tanzania).
Godzinę przed nami (23:00 czasu polskiego) Nowy Rok powitają mieszkańcy Rumunii, Bułgarii, Grecji czy Ukrainy.
W ten sposób północ dociera do strefy czasu środkowoeuropejskiego (CET), a polskie niebo rozświetlają tysiące fajerwerków.
Razem z nami Nowy Rok wita większość zachodniej Europy, a także duża część Afryki.
Godzinę później kulminacyjny moment nadchodzi w Portugalii, na Wyspach Kanaryjskich, w Wielkiej Brytanii czy Irlandii.
Gdzie Nowy Rok zaczyna się najpóźniej?
W kolejnych godzinach Nowy Rok witają mieszkańcy wysp na Oceanie Atlantyckim. Do wschodnich wybrzeży Brazylii (Rio de Janeiro, Belem, Natal) rok 2025 dotrze o godzinie 4:00 czasu polskiego.
Na wschodnim wybrzeżu USA witany będzie o 6:00 czasu polskiego. To właśnie wtedy rozbłyśnie słynna kula na Times Square w Nowym Jorku.
Zachodnie wybrzeże USA (San Francisco czy Los Angeles), powita Nowy Rok, gdy u nas będzie już poranek 1 stycznia (godzina 9:00).
To nie koniec noworocznej wędrówki. Najdalej wysunięta na zachód część kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, Alaska, wychyla toast, gdy w Polsce jest już godzina 10:00.
Jeżeli chodzi o tereny zamieszkałe, to jako ostatni Nowy Rok witają mieszkańcy Hawajów i okolicznych wysp. Wówczas u nas jest godzina 11:00 pierwszego stycznia.
O godzinie 13:00 czasu polskiego północ wybija nad bezludnymi wyspami Bakera, które w rzeczywistości są wysunięte na zachód bardziej niż… Kiribati. Jak to możliwe?
Odpowiedź jest prosta, choć wcale nieoczywista. Linia zmiany daty nie pokrywa się całkowicie z południkiem 180 stopni.

Odległość między wyspami Bakera i Kiribati wraz z zaznaczoną linią zmiany daty. Paradoksalnie na obszarach odległych o zaledwie 2000 km różnica czasu wynosi aż 24 godziny.Google Mapsmateriał zewnętrzny
Na powyższym zdjęciu widać charakterystyczny wyłom, a linia wskazująca odległość po lewej dotyka terenów wysp Bakera, a po prawej Kiribati. Niestety Mapy Google nie pozwoliły na lepsze ujęcie, przy zbliżeniu umożliwiającym zobaczenie maleńkich wysepek z mapy znika przerywana linia.
Kraków mówi dość fajerwerkom. Od przyszłego roku ma być zakazPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
Zapisz się na geekweekowy newsletter i łap najświeższe newsy ze świata tech, lifehacki, porady i ciekawostki.
